fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Mocne odbicie w przemyśle. Tak dobrze nie było od ponad roku

Mocne odbicie w przemyśle
Adobe Stock
Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła we wrześniu o 5,9 proc. rok do roku, najbardziej od maja 2019 r. Za sprawą drugiej fali pandemii Covid-19 czwarty kwartał będzie prawdopodobnie słabszy, choć ekonomiści nie oczekują takiego załamania produkcji, jak wiosną.

Wrzesień był już czwartym z rzędu miesiącem wzrostu produkcji przemysłowej w ujęciu rok do roku. To oznacza, że sektor przemysłowy wrócił do formy sprzed kryzysu wywołanego przez pandemię. Ale dotychczasowe zwyżki były niewielkie. Wyniki przemysłu we wrześniu są na tym tle sporym zaskoczeniem.

Ankietowani przez „Rzeczpospolitą” ekonomiści przeciętnie szacowali, że produkcja sprzedana przemysłu wzrosła we wrześniu o 3,4 proc. rok do roku, po zwyżce o 1,5 proc. w sierpniu. Tylko trzech spośród 23 uczestników ankiety liczyło się z wynikiem przekraczającym 5 proc.

Po wrześniowej zwyżce produkcja przemysłowa znalazła się już praktycznie na poziomie z lutego br., ostatniego miesiąca przed wybuchem pandemii. Dla porównania, w trakcie globalnego kryzysu z lat 2008-2009 r. produkcja wróciła do poziomu sprzed załamania dopiero po 14 miesiącach.

Dobre wyniki przemysłu we wrześniu tylko częściowo można wyjaśnić korzystnymi czynnikami sezonowymi i kalendarzowymi (wrzesień w tym roku liczył o jeden dzień roboczy więcej niż w ub.r.). Po ich wyeliminowaniu produkcja wzrosła o 3,6 proc. rok do roku (i o 3 proc. w stosunku do sierpnia), najbardziej od listopada ub.r., podczas gdy miesiąc wcześniej produkcja w takim ujęciu zwiększyła się o 1,8 proc. (0,6 proc. w stosunku do czerwca).

W samym przetwórstwie przemysłowym koniunktura była nawet lepsza niż w szeroko rozumianym przemyśle: produkcja wzrosła o 7,2 proc. rok do roku, po zwyżce o 2 proc. w sierpniu. –  To dobra informacja, gdyż  przetwórstwo jest najbardziej zorientowaną na eksport sekcją polskiej gospodarki – zauważył Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Czytaj także: Wirus nie wystraszył pracowników z zagranicy

O tym, że to popyt zagraniczny napędza odbudowę polskiego przemysłu, świadczy choćby to, że największe zwyżki sprzedaży odnotowały we wrześniu ponownie takie branże jak produkcja urządzeń elektrycznych (26,6 proc. rok do roku), produkcja komputerów oraz wyrobów elektronicznych i optycznych (22,8 proc.), produkcja mebli (15,8 proc.), produkcja wyrobów z drewna (14,1 proc.) oraz produkcja tekstyliów (12,9 proc.).

Na wyniki przemysłu ogółem negatywny wpływ miało ponownie wydobycie węgla i innych surowców. W tym przypadku produkcja zmalała we wrześniu o 14,4 proc. rok do roku, po spadku o 10,7 proc. rok do roku w sierpniu.

- Wśród sektorów, które wciąż nie zdołały się podnieść po wiosennym lockdownie, znajdują się m.in. rafinerie oraz sektor maszynowy. Te branże cierpią z uwagi na mniejszą mobilność ludności i redukcję planów inwestycyjnych firm – skomentował Michał Gniazdowski, analityk makroekonomiczny w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Patrząc na wtorkowe dane GUS z innej perspektywy, najbardziej – aż o 21,2 proc. rok do roku, po 12,7 proc. sierpniu – wzrosła produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych. – To pokazuje wysoką skłonność do konsumpcji w kraju i zagranicą przed nową falą pandemii – ocenił Benecki. Po raz pierwszy od wiosny wzrosła też w ujęciu rok do roku produkcja dóbr inwestycyjnych. Zwyżka wyniosła jednak tylko 2,6 proc. rok do roku.

W całym III kwartale produkcja wzrosła o 12,1 proc., po spadku o 6,4 proc. w II kwartale. To, jak szacuje Benecki, oznacza, że PKB Polski wzrósł o około 8 proc. kwartał do kwartału, po spadku o 8,9 proc. w II kwartale.

- Nasilenie pandemii Covid-19 i wprowadzone restrykcje w kraju i za granicą odbiją się na kondycji sektora przemysłowego w najbliższych miesiącach, ale wpływ ten będzie znacznie mniejszy niż w przypadku części usług i handlu detalicznego oraz mniejszy niż na wiosnę – ocenił Andrzej Kamiński, ekonomista z banku Millennium.

- W okresie poprzedniego lockdownu część zakładów przemysłowych zadecydowało o okresie postoju, obecnie jednak naszym zdaniem polityka restrykcji jest przesunięta bardziej w kierunku ograniczenia interakcji społecznych. W związku z dostosowaniem się firm po pierwszych obostrzeniach do nowych warunków produkcji i dostaw, działalność przemysłu nie powinna hamować tak jak na wiosnę. Ryzykiem dla ciągłości działania firm może być zwiększona absencja pracowników z powodów zdrowotnych lub kwarantanny. Nie wydaje się jednak, aby czynnik ten miał mieć silne oddziaływanie. Ponadto korzystne dane o chińskiej wymianie handlowej i sukces w wygaszeniu pandemii Covid-19 w tym kraju sugerują, że łańcuchy dostaw pozostają drożne, pomimo nasilenia zachorowalności w Europie. Ryzyko braku dóbr pośrednich wykorzystywanych w produkcji jest zatem niewielkie – dodał Kamiński.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA