fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Niemcy są coraz bliżej recesji. Pogorszyły się nastroje w biznesie

Bloomberg
Wskaźnik zaufania niemieckich przedsiębiorców do tamtejszej gospodarki spadł w lutym szósty raz z rzędu i znalazł się najniżej od grudnia 2014 r. To kolejny sygnał, że po nieudanej II połowie ub.r. w tym roku koniunktura w Niemczech się nie poprawia.

Obliczany przez instytut Ifo wskaźnik nastrojów w niemieckim biznesie spadł w lutym do 98,5 pkt, z 99,3 pkt w styczniu. Ekonomiści przeciętnie spodziewali się jego zniżki do 99 pkt. 

Indeks Ifo odzwierciedla ocenę bieżącej sytuacji przedsiębiorstw oraz ich oczekiwania na najbliższą przyszłość. W lutym zmalały obie te składowe. Wskaźnik ocen bieżącej sytuacji spadł do 103,4 pkt, ze 104,5 pkt w styczniu, zaś wskaźnik półrocznych prognoz zniżkował do 93,8 pkt, w porównaniu do 94,3 pkt miesiąc wcześniej.

Czytaj także: Niemcy w recesji? Kiedy Europa powinna zacząć się bać 

Nastroje niemieckich przedsiębiorców są dziś wyraźnie gorsze niż w II połowie 2018 r., gdy tamtejsza gospodarka przestała rosnąć. Najpierw, w III kwartale, PKB Niemiec zmalał o 0,2 proc., a następnie, w IV kwartale, pozostał niezmieniony. Klemens Feust, prezes Ifo, napisał jednak w piątkowym komentarzu, że w I kwartale br. gospodarka Niemiec urośnie o 0,2 proc. W całym 2019 r. monachijski instytut spodziewa się jej wzrostu o 1 proc., po 1,5 proc. w ub.r. i ponad 2 proc. w poprzednich latach.

Podobnego zdania jest Andrew Kenningham, ekonomista z firmy analitycznej Capital Economics. Według niego indeks Ifo, podobnie jak PMI, inny ankietowy barometr koniunktury nad Renem, wskazuje na recesję w sektorze przemysłowym, ale zarazem daje nadzieję, że cała gospodarka zdoła jej uniknąć.

Czytaj także: Niemcy: rekordowa nadwyżka budżetowa 

Według niego na pewien optymizm pozwalają szczegółowe dane o PKB Niemiec w IV kwartale, które również ukazały się w piątek. „Dane te potwierdziły, że choć gospodarka Niemiec w tym okresie w ogóle się nie rozwijała, pokazały też, że popyt wewnętrzny pozostał solidny. Konsumpcja zwiększyła się o 0,6 proc. kwartał do kwartału, wspierana wzrostem wydatków publicznych, a nakłady brutto na środki trwałe (inwestycje – red.) wzrosły o 0,9 proc. Hamulcem była zmiana zapasów, co było odreagowaniem ich wzrostu w poprzednim kwartale” – wyjaśnił ekonomista.

Czytaj także:  Niemcy: Bez imigrantów padnie rynek pracy. Ale liczą się talenty 

Potwierdzeniem tego, że silny popyt wewnętrzny, związany z dobrą koniunkturą na rynku pracy, może uchronić Niemcy przed recesją, zdaje się być znaczący lutowy wzrost usługowego PMI (te dane ukazały się w czwartek). Z drugiej strony według Ifo nastroje w lutym pogorszyły się we wszystkich sektorach niemieckiej gospodarki, także w usługach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA