fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Zbliża się koniec noszenia maseczek w Polsce

Fotorzepa/Piotr Guzik
Resort zdrowia zapowiada złagodzenie zasad zakrywania twarzy maseczką. Równocześnie liczba zgonów w Polsce przekroczyła tysiąc osób.

Wszystko wskazuje na to, że nielubiane przez Polaków maseczki mające zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa, staną się przeszłością. Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że najpóźniej we wtorek rząd podejmie decyzję o luzowaniu zasad zasłaniania ust i nosa. Nakaz noszenia maseczek obowiązuje od 16 kwietnia.

Możliwe jednak, że znoszenie obostrzeń będzie się odbywało regionalnie, w zależności od sytuacji epidemicznej. – Są trzy województwa, które mają wskaźnik reprodukcji wirusa powyżej jednego. Tam możliwe, że będzie konieczność utrzymania obowiązku noszenia maseczek. W reszcie województw ten wskaźnik jest poniżej jedności, co oznacza, że liczba zakażeń spada – mówił Szumowski w Polsat News.

Z danych epidemiologicznych wynika, że najgorzej jest na Śląsku, gdzie testy pokazały wynik dodatni u ponad 7 tys. osób. Codziennie nowe zakażenia w tym regionie stanowią 60 proc. wszystkich zakażeń w Polsce. Trudna sytuacja jest także na Dolnym Śląsku i Mazowszu. Ostatnio ognisko koronawirusa powstało w jednej z wielkopolskich fabryk mebli.

W poniedziałek liczba zakażeń wzrosła o 341 nowych przypadków. W sumie zakażonych koronawirusem jest już 21 631 osób (z tego ponad 11 tys. to zakażenia aktywne). W wyniku Covid-19 zmarło od początku marca do tej pory 1007 osób.

Czy są to odpowiednie warunki, by łagodzić zasady noszenia maseczek? MZ stoi na stanowisku, że tak, jeżeli Polacy będą przestrzegali reguł. I zakrywali twarz w konkretnych sytuacjach. – Są trzy główne zalecenia: zachowanie dystansu społecznego, noszenie maseczki tam, gdzie dystans jest niemożliwy, oraz częsta i regularna dezynfekcja rąk – tłumaczył w radiu RDC Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.

Prawdopodobnie wciąż będzie trzeba nosić maseczkę w zamkniętych, zatłoczonych pomieszczeniach, jak np. autobusy komunikacji publicznej. Nie będzie natomiast obowiązku noszenia maseczki w otwartej przestrzeni publicznej, np. w parkach. – Chodzi o to, by te reguły noszenia maseczek były zrozumiałe dla wszystkich i łatwe do wyegzekowowania – mówi Cieszyński.

Podobne zasady noszenia maseczek wprowadzili ostatnio też Czesi. U naszych południowych sąsiadów maseczka jest obowiązkowa, jeśli nie da się utrzymać dystansu wynoszącego 2 metry.

Równocześnie rząd planuje także uruchomienie od 1 czerwca klubów fitness oraz siłowni, a także branży ślubnej. – Siłownie będą działały w nowym reżimie sanitarnym. Konieczne będzie zachowanie w nich odstępu, a także częsta dezynfekcja rąk i sprzętu. Nie będzie natomiast obowiązku noszenia maseczek przez osoby ćwiczące, bo zgodnie z opinią kardiologów zasłanianie ust podczas intensywnego wysiłku fizycznego jest niewskazane – tłumaczył Cieszyński. Dodał jednak, że nie ma przeciwskazań, by maseczki nosiła obsługa.

Od czerwca ma ruszyć także branża ślubna. Według wcześniejszych zapowiedzi, możliwa będzie organizacja wesel do 50 osób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA