fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Izrael: Wątpliwości co do skuteczności pierwszej dawki szczepionki przeciw COVID

strzykawki zużyte do podania szczepionki przeciw COVID-19
AFP
Dane z Izraela pokazują, że efektywność pierwszej dawki szczepionki Pfizer przeciw COVID-19 jest niższa od podawanej przez producenta. Brak pewności, czy szczepionki zapewnią ochronę przed zmutowanymi wariantami koronawirusa - miał powiedzieć główny doradca izraelskiego rządu ds. epidemii koronawirusa, cytowany przez media w Izraelu.

Jak podają izraelskie media, we wtorek przed posiedzeniem rządu w Izraelu odbyło się zebranie przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, poświęcone m.in. sprawie ewentualnego kolejnego przedłużenia obowiązujących w związku z epidemią SARS-CoV-2 restrykcji, wprowadzonych przez władze.

Według relacji Army Radio, na spotkaniu prof. Nachman Ash, główny doradca izraelskiego rządu ds. epidemii koronawirusa miał kwestionować skuteczność szczepionki po podaniu pierwszej dawki oraz przestrzec, że może ona nie chronić przed nowymi wariantami wirusa.

Czytaj także:
Gaz i szczepionka. Szef MSZ Węgier jedzie do Moskwy
UE chce dzielić się nadwyżkami szczepionek przeciw COVID-19

Ash miał powiedzieć, że w okresie między podaniem pierwszej a drugiej dawki szczepionki opracowanej przez firmy Pfizer i BioNTech koronawirusem zakaziło się "wiele osób". Profesor miał kontynuować, że ochrona po pierwszej dawce wydaje się "mniejsza niż myśleliśmy", zaś dane pokazują, że jest "niższa niż zapowiadał Pfizer".

W Izraelu pierwszą dawkę szczepionki podano ponad 2 mln osób, obie dawki otrzymało ponad 400 tys.

Według miejscowego Ministerstwa Zdrowia, test wykazał zakażenie u ponad 12 400 osób, które otrzymały szczepionkę, w tym u 69 osób, którym podano dwie dawki.

Pfizer informował, że jego szczepionka po pierwszej dawce jest skuteczna w ok. 52 proc. i w ok. 95 proc. po dwóch dawkach.

W ubiegłym tygodniu szefowa Departamentu Zdrowia Publicznego w resorcie zdrowia Sharon Alroy-Preis mówiła, że pierwsza dawka po 14 dniach jest skuteczna w ok. 50 proc. Zastrzegła, że to wstępne dane oparte o wyniki testów na koronawirusa wśród tych, którym podano pierwszą dawkę i tych, którzy dotąd nie zostali zaszczepieni.

Koronawirus w Europie - najnowsze informacje:
Epidemia w Portugalii: Rekordowa liczba zgonów związanych z COVID
Dania: Tempo zakażeń koronawirusem spada, rząd chce przedłużyć restrykcje

Inne dane przedstawiają izraelskie firmy zajmujące się opieką zdrowotną. Według największej takiej firmy w Izraelu, Clalit, po 14 dniach od otrzymania pierwszej dawki szczepionki ryzyko zakażenia spadało o 33 proc. Z kolei z danych z firmy Maccabi wynika, że podanie pierwszej dawki zmniejsza ryzyko zakażenia o 60 proc.

W czasie wtorkowych rozmów Nachman Ash powiedział także, że nie jest pewne, czy szczepionka gwarantuje ochronę przeciw zmutowanym wariantom koronawirusa.

Przedstawiciele izraelskiego Ministerstwa Zdrowia liczyli, że po miesiącu szczepień widoczny będzie spadek dobowych liczb zakażeń oraz ciężkich przypadków COVID-19, jednak jak dotąd nie zaobserwowano takiego trendu. Jak pisze "Times of Israel", obwiniane o taki stan rzeczy są bardziej zaraźliwe warianty wirusa, w tym B117, który początkowo zidentyfikowano w Wielkiej Brytanii.

Ash miał we wtorek powiedzieć, że według ekspertów resortu brytyjski wariant odpowiada za 30-40 proc. bieżących zakażeń i w ciągu tygodni stanie się dominujący w Izraelu.

Doradca miał rekomendować przedłużenie ogólnokrajowych restrykcji do 4 lutego.

We wtorek izraelskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 10 021 zakażeniach. Po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy ponad 10 proc. testów na koronawirusa dało wynik dodatni.

Źródło: rp.pl / Times of Israel
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA