Twardy rozwód Wielkiej Brytanii z Unią pod koniec tego roku staje się coraz bardziej prawdopodobny: rokowania w sprawie umowy o współpracy, która miałaby wejść w życie po wyjściu 31 stycznia 2020 r. królestwa ze Wspólnoty, drepczą w miejscu. Ale w ślady reszty królestwa nie zamierza pójść Gibraltar.
– Główny minister Fabian Picardo przyznał, że rozważa przystąpienie Gibraltaru do umowy z Schengen i unii celnej z UE – mówi „Rzeczpospolitej" Brian Reyes, redaktor naczelny „Gibraltar Chronicle", głównej gazety ukazującej się na tym terytorium.