fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Inwestycyjny dołek w energetyce

Adobe Stock
Wydatki rozwojowe przedsiębiorstw publicznych wciąż spadają, a w firmach prywatnych już widać spore ożywienie. Rosną też nakłady firm zagranicznych.

Inwestycje średnich i dużych przedsiębiorstw rosną już o 12 proc., co oznacza wyraźne odbicie po nieudanym 2017 i 2016 r. Ale okazuje się, że nie we wszystkich sektorach można mówić o dużej poprawie.

Z analizy „Rzeczpospolitej" wynika, że znacznie lepiej radzą sobie przedsiębiorstwa prywatne. W sumie inwestycje w branżach, które są zdominowane przez firmy prywatne, w okresie I–III kwartału tego roku były aż o ok. 15,9 proc. większe niż rok wcześniej. Z kolei nakłady wśród podmiotów z kapitałem zagranicznym (jak podaje GUS) zwiększyły się realnie o 12,8 proc.

Za to w branżach, w których dominuje własność państwowa, wciąż widać spadki, choć już nie tak duże jak w dwóch poprzednich latach. Z analizy „Rz" wynika, że w takie sektory jak energetyka, górnictwo, przetwórstwo ropy czy gospodarka komunalna inwestycje po trzech kwartałach tego roku były o ok. 2 proc. mniejsze niż rok temu.

Największy wpływ na taki stosunkowo słaby wynik ma sektor wytwarzania i dostaw energii elektrycznej, gazu i ciepła. Łącznie inwestycje w tej branży sięgnęły 11,2 mld zł (o prawie 7 proc. mniej niż rok wcześniej), co jest poziomem najniższym od 2015 r. (wówczas było to aż 17 mld zł). – Tego typu przedsiębiorstwa zwykle realizują inwestycje w pewnym cyklu – komentuje Daria Kulczycka, dyr. departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan. – Teraz część tych przedsięwzięć, jak budowa elektrowni w Opolu, skończyła się lub zbliża do końca, a nowe dopiero powoli ruszają – mówi.

Dodaje, że prawie zupełnie zatrzymały się inwestycje w odnawialne źródła energii, ale ich znaczenie w stosunku do wartości wszystkich nakładów w branży nie jest duże. Za to wśród największych firm spadek wydatków w tym roku (w okresie I–III kwartał) widać m.in. w grupie Enea czy PGE (choć i tak wydają one duże kwoty rzędu odpowiednio 1,45 mld zł oraz 3,7 mld zł).

Ale są też i takie firmy energetyczne, które inwestycyjnie rosną, jak Energa czy Tauron. – Nasze nakłady po dziewięciu miesiącach to 2,3 mld zł, czyli o 5 proc. więcej niż rok wcześniej – podaje Daniel Iwan, rzecznik Grupy Tauron. Z kolei GK PGNiG w wypowiedzi dla „Rz" podtrzymuje zamiar realizacji swojej strategii inwestycyjnej, czyli łączne wydatki na ten cel na poziomie 34 mld zł w latach 2017–2022. Około 45 proc. tych nakładów ma pochłonąć intensyfikacja wydobycia ze złóż w Polsce oraz akwizycji złóż m.in. na Szelfie Norweskim.

Z kolei przedsiębiorstwa gospodarki wodno-kanalizacyjnej, które też w większości należą do sektora publicznego (zwykle ich właścicielem jest samorząd), przeżywają prawdziwy boom – wzrost wydatków aż o 27 proc. – To efekt wykorzystania, po suchych latach 2016–2017, funduszy unijnych – zauważa Piotr Bartkiewicz, ekonomista mBanku. – Także w branży transportowej, do której zaliczane są miejskie spółki komunikacyjne, widać spore odbicie. Warto podkreślić, że o ile inwestycje w szeroko pojętym sektorze publicznym rzeczywiście rosną słabiej niż w tym prywatnym, o tyle jest to sektor mocno niejednolity – dodaje Bartkiewicz. – Ciekawe, że sytuacje wkrótce może się odmienić. Z badań NBP wynika, że to firmy publiczne deklarują większy wzrost nakładów w kolejnych kwartałach niż te prywatne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA