Reklama
Rozwiń
Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Artur Białkowski: Chory pracownik to strata dla pracodawcy i gospodarki

Zapewniając właściwą opiekę medyczną pracodawcy są w stanie zaoszczędzić 726 zł na każdym pracowniku. W skali Polski mówimy o 12 mld zł – mówi Artur Białkowski, wiceprezes Medicover, gość programu Marcina Piaseckiego.

Aktualizacja: 31.10.2017 13:42 Publikacja: 31.10.2017 11:55

#RZECZoBIZNESIE: Artur Białkowski: Chory pracownik to strata dla pracodawcy i gospodarki

Foto: Rzeczpospolita

Dane ZUS pokazują, że w 2016 r. Polacy byli na zwolnieniach lekarskich 220 mln dni. - Ta absencja powoduje duże straty dla przedsiębiorców i gospodarki – stwierdził Białkowski.

Ostatni raport Medicover powstał na podstawie danych 250 tys. pracowników i skupił się na 7 najczęściej występujących problemach zdrowotnych. - Mówimy o nadciśnieniu, cukrzycy, astmie, bólach pleców czy infekcjach dróg oddechowych – wyliczył gość.

Przyznał, że największym problemem pracodawcy i gospodarki jest koszt absencji. - Jest też nowe zjawisko, tzw. prezenteizm, czyli nieefektywne bycie w pracy. Jeśli przychodzimy do pracy chorzy to nasza efektywność jest ograniczona. Co gorsze, zarażamy innych i powodujemy, że absencja rośnie – tłumaczył Białkowski.

Medicover w raporcie patrzy z perspektywy tego ile, zapewniając właściwą opiekę medyczną, są w stanie zaoszczędzić dla pracodawcy.

Reklama
Reklama

- Są to oszczędności rzędu 726 zł na każdego pracownika w skali roku. Przekładając to na gospodarkę Polski mówimy o 12 mld zł oszczędności, które moglibyśmy wygenerować – wyliczył.

Tłumaczył, że długa nieobecność w pracy generuje straty wynikające z absencji. - Dbamy o to, żeby chory pracownik szybko otrzymał opiekę medyczną. Dzięki temu nie rozwija powikłań i jego proces leczenia jest dużo krótszy - mówił Białkowski.

- Dajemy szansę pracownikom leczenia się szybciej i o dowolnej porze dnia i tygodnia. Telemedycyna w naszej firmie jest dostępna nawet w soboty i niedziele – dodał.

Na sezon zwiększonych zachorowań stworzono usługę Medicover Express. - Pozwalamy szybciej dostać się do lekarza i zapewnić te wizyty większej grupie pacjentów – mówił gość.

- Oczywiście, kiedy mamy falę zachorowań i 5 razy więcej pacjentów niż normalnie, nie jesteśmy w stanie otworzyć 5 razy więcej klinik. Ale dzięki wspomniane usłudze jesteśmy w stanie przyjąć dużo więcej pacjentów. Pacjenci dostają się tego samego dnia, najpóźniej następnego do lekarza. Rozpoczynają proces leczenia, nie rozwijają powikłań i szybciej wracają do zdrowia. Zadowolenie pacjentów z tej usługi jest bardzo wysokie – dodał.

Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama