Biznes

Polacy ruszyli na e-zakupy ubrań

123RF
Sklepy internetowe z ubraniami błyskawicznie zdobywają kolejnych klientów. Odzież to dzisiaj najczęściej kupowana w internecie kategoria produktów, a jej popularność nadal w szybkim tempie rośnie.

Sklepy odzieżowe w sieci nie miały łatwych początków, konsumenci dość długo musieli przełamywać bariery związane z taką formą robienia zakupów. Jednak gdy się udało, zaczęli je robić na dużą skalę.

Z badania IBRiS dla „Rz" wynika, że w ostatnich 12 miesiącach 34,9 proc. internautów miało na koncie choć jedną tego typu transakcję. W nadchodzących 12 miesiącach takie plany ma 17 proc. badanych, a kolejnych 18,2 proc. planuje zakupy zarówno w kanale internetowym, jak i w stacjonarnych sklepach. Wyłącznie te ostatnie wskazało 40 proc. badanych.

Rynkowy boom

– Modelem dominującym jest zakup odzieży w sklepach tradycyjnych, choć wyraźnie widać, że konsumenci chcą mieć wybór i możliwość kupowania w miejscu i czasie przez nich wybranym – raz będzie to sklep tradycyjny, innym razem online, jeszcze innym aplikacja mobilna – mówi dr Jolanta Tkaczyk, ekspertka w dziedzinie marketingu z Akademii Leona Koźmińskiego. – Firmy, wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, tworzą systemy dystrybucji typu omnichannel, które łączą różne kanały sprzedaży i umożliwiają konsumentom płynne przechodzenie pomiędzy nimi – dodaje.

Zdaniem branżowych ekspertów zmianę spowodowało upowszechnienie wiedzy, iż zakupy internetowe można w określonym terminie zwrócić sprzedawcy bez żadnych konsekwencji, o ile są w nienaruszonym stanie. Jest to minimum 14 dni określonych w unijnej dyrektywie, ale firmy mogą swobodnie wprowadzać dłuższe terminy.

Drugim powodem jest obniżenie kosztów dostawy, a zazwyczaj po przekroczeniu określonego poziomu jest ona darmowa. W efekcie aż 67,4 proc. kupujących wybrało opcję dostawy produktu kurierem, 15,2 proc. wskazało paczkomat, a tylko 13 proc. wybrało opcję samodzielnego odbioru przesyłki w sklepie stacjonarnym marki.

– W Polsce zakupy odzieży przez internet cieszą się dużą popularnością. Marketerzy wychodzą naprzeciw dobrze zbadanym potrzebom klientów, takim jak możliwość zwrotów, szybka dostawa czy dopasowane programy lojalnościowe – mówi Krzysztof Zieliński, ekspert Gemiusa. – Dodatkowo technologiczna bariera wejścia do branży e-commerce jest bardzo niska. Nawet na Facebooku można założyć sklep, wystarczy mieć tylko produkt, zrealizowaną sesję fotograficzną i pomysł na promocję – dodaje.

Widać, że rynek zmienia się w bardzo szybkim tempie, a trend ten zaobserwować można w całej Europie. Konsumenci robią zakupy w sklepach firmowych marek, platformach z ofertą wielu producentów odzieży, a także na platformach aukcyjnych. Ich preferencje zakupowe są też dosyć ustabilizowane – sklepy monobrandowe wybrało 38,2 proc. badanych, platformy aukcyjne 39,2 proc., a sprzedawców multibrandowych 13,7 proc.

Młodzi kupują

Moda w sieci podbija zresztą całą Europę. Z badań Eurostatu wynika, że odzież to już ścisła czołówka transakcji zakupowych w tym kanale. W ostatnim roku średnio 36 proc. mieszkańców UE kupiło choć raz ubrania w sieci, w 2013 r. było to 33 proc. Największymi ich zwolennikami są Duńczycy i Brytyjczycy z ponad 50 proc. populacji mającej na koncie choć jedną taką transakcję. W Irlandii jest to 55 proc., ale w tym kraju widać szczególnie imponujące tempo przyrostu fanów takich zakupów – ledwie w 2013 r. było ich 26 proc.

Polska zajmuje pozycję w połowie stawki, ale znacząco przekracza poziom unijnej średniej. Według badania Eurostatu w Polsce internetowe zakupy odzieży stały się udziałem ponad 40 proc. internautów, przy czym na najgęściej zaludnionych obszarach jest to nawet 45 proc.

Odzieżowy boom potwierdzają inne badania. Jak czytamy w Barometrze E-shopper firmy DPD group, ubrania z 48 proc. wskazań są teraz najpopularniejszymi artykułami kupowanymi online w Europie. Książki wskazało 43 proc. badanych, a obuwie 40 proc. Co więcej, autorzy badania zwracają uwagę, że europejscy konsumenci realizują przez internet już 20 proc. zakupów ubrań, a deklarowana średnia kwota ostatniej transakcji w tej kategorii produktów wynosi 65 euro.

– Rynek zakupów odzieży w kanale internetowym rośnie w całej Europie od wielu lat. Wynika to ze zmian w modelach biznesowych tradycyjnych sieci sprzedaży w kierunku tzw. omnichannel oraz nowego prawa konsumenckiego zwiększającego uprawnienia nabywców w sieci – wyjaśnia Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska. – Segment sprzedaży odzieży online osiąga powoli dojrzałość i można się spodziewać, że wzrost sprzedaży w tej kategorii będą mniej dynamiczne – dodaje.

Jeśli chodzi o poziom deklarowanych wydatków w tej kategorii, to Polacy są także w okolicach europejskiej średniej. Z badania IBRiS wynika, że o ile dla 27,6 proc. badanych wynoszą one miesięcznie 50–100 zł, o tyle dla 29,2 proc. jest to 100–200 zł, a 17,3 proc. przekracza nawet tę górną kwotę.

To znacznie powyżej średniej dla całej gospodarki. Z danych GUS wynika, że statystyczna osoba w gospodarstwie domowych wydaje na ubrania jedynie nieco ponad 5 proc. swojego miesięcznego budżetu konsumenckiego. Daje to w efekcie oszałamiającą kwotę ok 55 zł miesięcznie na osobę.

Jednak średni wynik nie pokazuje całego kontekstu. W poszczególnych grupach, zarówno społecznych, jak i wiekowych, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ton zaczynają nadawać najmłodsze generacje na czele z milenialsami, którzy za kilka lat w niektórych branżach stanowić będą nawet 30 proc. zatrudnionych. Oni mają zupełnie inne zwyczaje zakupowe, ich aktywność związana jest głównie ze środowiskiem internetowym.

Otwarcie na sprzedaż internetową widać we wszystkich kanałach rynku – od dyskontów po marki luksusowe, które szczególnie długo opierały się tej formie. Dzisiaj większość zmieniła już podejście, a kwestią czasu jest dostępność w e-commerce wszystkich firm z branży, choć w różnym zakresie.

Szybko rosną wydatki na ubrania i dodatki

Polak na ubrania i buty wydaje już niemal 1 tys. zł rocznie. To jednak nadal kilka razy mniej niż w Europie Zachodniej.

W tym roku wartość rynku odzieżowo-obuwniczego osiągnie 37,8 mld zł. Z prognoz firmy Euromonitor International, przygotowanych dla „Rz", wynika, że będzie to o 3,9 proc. więcej niż rok wcześniej, co jest wynikiem najlepszym w ciągu ostatnich kilku lat. Wszystko dzięki sprzedaży firm już obecnych na naszym rynku od lat, jak również wielu debiutantów. Z danych firmy doradczej CBRE wynika, że w 2016 r. do Polski weszło 21 nowych marek, z tej grupy osiem firm reprezentuje sektor odzieżowy. Przeciętnie w centrum handlowym marki z sektora odzieżowego zajmują niemal 30 proc. całkowitej powierzchni najmu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL