Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Agnieszka Biała: Pieniądze ze źródeł komercyjnych to szansa dla szpitali

tv.rp.pl
Zarządzający szpitalami powinni myśleć o przychodach ze źródeł komercyjnych – mówi Agnieszka Biała, doradca restrukturyzacyjny, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Szpital w Giżycku jest w trakcie sanacji. To pierwszy szpital w Polsce poddany takiemu postępowaniu.

- Jesteśmy po 18 miesiącach procesu naprawczego. Poprawiliśmy przychody o 10 proc., kiedy koszty wzrosły tylko 1,5 proc. Dokonaliśmy wielu zakupów inwestycyjnych, np. światowej klasy tomografu. Udało się poprawić relacje z wierzycielami. Reaktywowaliśmy też oddział pediatrii - wyliczyła Biała.

- Zasadniczo zmniejszyliśmy poziom straty. Zaczynaliśmy od 0,5 mln zł, w tej chwili jest 200 tys. zł – dodała.

Pierwsza sanacja, proces sądowy, skończył się zawarciem układu z wierzycielami. - Pozostaje nam zbilansować szpital, żeby rozliczyć się z wierzycielami – tłumaczyła gość.

Przed otwarciem procesu sanacji szpital posiadał przeterminowane zadłużenie, które sięgało prawie 10 mln zł. - Na moment otwarcia sanacji wzrosło do 18 mln zł., ale to wynika z samego procesu, bo wszystkie wierzytelności zostają zatrzymane - wyjaśniła Biała.

Przypomniała, że ustawa o sieci szpitali zmieniła finansowanie szpitali. - Zarządzający muszą umiejętnie zarządzać przepływami w ramach posiadanych poradni i oddziałów szpitalnych. Większość środków jakie NFZ przeznacza na służbę zdrowia, została przesunięta do szpitali. Dzięki temu szpital w Giżycku ma większe finansowanie. Zaczynaliśmy z kontraktem na poziomie 46 mln zł, dzisiaj mamy ich już 50 mln zł. Jeśli będziemy realizować plan naprawczy, to przychody wzrosną powyżej 50 mln zł - oceniłą Biała.

Gość podkreśliła, że kluczowe dla sanacji szpitala było pokazanie wierzycielom, że pomimo tego, iż sytuacja jest niezwykle trudna można znaleźć rozwiązanie i rozliczenie się w sposób maksymalny. Wszyscy wierzyciele w maju tego roku zgodzili się na układ.

Biała stwierdziła, że państwo wiedząc, że jest problem strukturalny też szuka rozwiązań. - Tworzona Agencja Restrukturyzacji ma być pomostem, żeby można było zrefinansować długi szpitala – oceniła.

Przypomniała, że szpitale często należą do samorządów, które mają ograniczony budżet. - Zazwyczaj nieoptymalny do tego, żeby wspomagać szpital, zwłaszcza w procesie oddłużeniowym czy w niego inwestować – mówiła gość.

- Agencja ma mieć rozwiązania, aby poręczać i gwarantować rozliczanie się – dodała.

Biała zaznaczyła, że przychody z NFZ, jakkolwiek dobrze zarządzane by nie były, będą w Giżycku niewystarczające, bo koszty rosną. - Mamy też niekorzystną sytuację jeśli chodzi o kadrę medyczną. Lekarze emigrują, starzeją nam się pielęgniarki. To są problemy strukturalne i jednostkowo szpital sobie z tym nie poradzi – oceniła.

Podkreśliła, że zarządzający szpitalami powinni myśleć o przychodach ze źródeł komercyjnych.

- Jest to szansa dla szpitali, bo ostatnio obserwuje się duży wzrost turystyki medycznej. Pacjenci z zachodu Europy chcą się leczyć w szpitalach w Polsce. Jeśli chcą przyjechać i zostawić tu pieniądze, mogliby je wydać w szpitalach a nie w prywatnych klinikach – tłumaczyła.

W kolejnych miesiącach w Giżycku trzeba poprawić sytuację wynikową szpitala. - Konsekwentnie realizujemy plan naprawczy – mówiła Biała.

- Żeby w sposób trwały móc zwiększać przychody musimy zadbać o naszą bazę. Nie będziemy mieć dobrych procedur, które przyciągną pacjenta jeżeli nie będziemy mieć sprzętu. Dzięki zakupionemu tomografowi już w pierwszym miesiącu udało się pozyskać znacznie więcej przychodów z komercji – dodała.

Gość przyznała, że otoczenie szpitali nie do końca jest korzystne.

- Samorządy mają ograniczenia budżetowe, ewoluują w roku wyborczym. To nie pomaga w długoterminowym stabilizowaniu szpitala – oceniła.

- Państwo płaci za służbę zdrowia w podstawowym koszyku usług. My chcemy zadbać o zdrowie i często chcemy w to włożyć dodatkowe własne środki. Powinniśmy umożliwić Polakom i sąsiednim krajom, żeby te pieniądze mogły zostać w szpitalach. Szpitale nie będą musiały się koncentrować na rachunku ekonomicznym, który do tej pory nie był korzystny. Szukano oddłużania w kieszeni dostawców, co się przekładało na podnoszenie cen i koszt funkcjonowania placówek rósł. Nie tędy droga – dodała.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL