fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PFR doda werwy aniołom

Bloomberg
Państwowy fundusz zachęci prywatnych inwestorów do finansowania startupów. Dzięki ich wsparciu na innowacyjne projekty ma trafić ponad 0,5 mld zł.
Biznest FIZ to najnowszy program PFR Ventures, czyli tzw. funduszu funduszy. Polski Fundusz Rozwoju (PFR) w ramach tego przedsięwzięcia ma wyłożyć 258 mln zł na startupy we wczesnej fazie rozwoju i w fazie wzrostu. Drugie tyle mają dołożyć prywatni polscy przedsiębiorcy, nazywani aniołami biznesu (z ang. business angels). To właśnie zaktywizowanie prywatnych inwestorów do finansowania młodych, innowacyjnych firm jest pośrednim celem Biznestu. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", w poniedziałek PFR ogłosi do konsultacji warunki tego programu.

Impuls dla prywatnych

Szczegóły programu nie są jeszcze znane. Wiadomo jedynie, że zgodnie z założeniami PFR Ventures pojedynczy projekt w ramach Biznest może liczyć na wejście kapitałowe do 4 mln zł, po połowie z państwowego funduszu i prywatnego przedsiębiorcy.
Konsultacje PFR z polskimi tzw. aniołami biznesu potrwają trzy tygodnie. W tym czasie odbędą się trzy spotkania informacyjne. Pierwsze zaplanowano na 23 czerwca. W trakcie ustalona zostanie m.in. liczba funduszy, które mają skupiać pieniądze PFR i grupy prywatnych inwestorów (ma ich być od kilku do kilkunastu).
Z naszych informacji wynika, że nabór do nich ruszy na przełomie sierpnia i września. Fundusze mają rozpocząć działalność jeszcze w tym roku.
Mogą one okazać się istotnym impulsem do zwiększenia zaangażowania prywatnych pieniędzy w innowacje. A to właśnie one, w takich krajach jak USA czy Izrael, stanowią główny napęd dla rozwoju rynku startupów. W tym ostatnim aż 74 proc. inwestycji w startupy dokonywanych jest właśnie przez anioły biznesu (AB).
Skala inwestycji aniołów w Polsce jest znacznie niższa, choć dziś ciężko oszacować, jak duży jest ich krajowy rynek. European Business Angel Network (EBAN) szacuje, że w 2016 r. w Polsce było ponad 400 takich inwestorów (ponad dziesięć razy mniej niż np. w Wielkiej Brytanii). Według EBAN dokonali oni 32 inwestycje warte w sumie 12 mln euro.
Eksperci przekonują, że to tylko „widoczna" część rynku aniołów biznesu. Faktycznie ich liczba i wielkość inwestycji jest sporo wyższa.
– Szacuje się, że te oficjalne statystyki stanowią ledwie 5–10 proc. całego rynku. W wielu przypadkach inwestycje aniołów pozostają niewidoczne – mówi Marcin Nowak, menedżer inwestycyjny, kierujący funduszem PFR Biznest FIZ.
Według mniej oficjalnych szacunków w Polsce może być około 5 tys. aniołów biznesu.

Uwolnić potencjał

Słaby rozwój ich rynku w Polsce wynika m.in. z faktu, że w naszym kraju nie funkcjonuje żaden instrument pobudzający inwestycje aniołów. Biznest będzie pierwszym. To rzadko stosowany na świecie instrument koinwestycji. Podobne fundusze działają np. w Singapurze i Nowej Zelandii.
W USA czy Izraelu dodatkowo rynek ten pobudzono pakietem zachęt i ulg podatkowych dla aniołów. To przyniosło efekty. Według statystyk w Stanach Zjednoczonych tylko w ciągu ostatnich dwóch lat jako anioły zainwestowało około 300 tys. osób.
W naszym kraju jest potencjał, który można uwolnić. – W Polsce przybywa osób, które mają coraz więcej oszczędności i są w stanie przeznaczyć coraz więcej na inwestycje o wysokim ryzyku – przekonuje Nowak. Zdaniem ekspertów to bardzo pozytywne zjawisko. Finansowanie anioła biznesu zazwyczaj wypełnia bowiem lukę kapitałową między „friends and family" (pieniędzmi od przyjaciół i rodziny) a tradycyjnym funduszem VC.
– Tacy inwestorzy wchodzą na bardzo wczesnym etapie i dzięki temu mają szansę wcześnie wyłowić startup o dużym potencjale i wejść po atrakcyjnej wycenie, choć jednocześnie ponoszą wyższe ryzyko – potwierdza szef Biznest FIZ.

2,2 mld zł na startupy

Biznest FIZ to tylko jeden z pięciu programów Polskiego Funduszu Rozwoju, wartych łącznie 2,2 mld zł, który ma rozkręcić rynek startupów i zwiększyć innowacyjność rodzimej gospodarki. W ubiegłym tygodniu PFR zakończył nabór pośredników finansowych (fundusze VC i zespoły zarządzające) do programu Starter FIZ. W jego ramach w startupy zainwestowane ma być 782 mln zł.
Co najmniej do końca sierpnia potrwa teraz proces negocjacji oraz wyboru ofert. Ale PFR ma jeszcze dwa inne programy skierowane do funduszy venture capital: Otwarte Innowacje i KOFFI, które również mają ruszyć w tym roku. Budżet pierwszego to 421 mln zł, a drugiego 324 mln zł.
Piąty z programów – NCBR CVC – ma zapewnić startupom w Polsce finansowanie przez fundusze korporacyjne. Przeznaczy na nie 100 mln euro (zakłada on inwestycję w pojedynczy projekt na poziomie do 35 mln zł).

Być jak Ashton Kutcher

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych dziś na świecie aniołów biznesu jest znany hollywoodzki aktor Ashton Kutcher. Odtwórca głównej roli w filmie „Efekt motyla" zainwestował m.in. w AirBnB czy Skype'a. Wśród innych rozpoznawalnych aniołów są np. też Peter Thiel, który wspólnie z Elonem Muskiem budował PayPala (inwestycje w Facebooka, LinkedIn oraz Yelp), czy sam założyciel LinkedIn – Reid Hoffman (inwestycje m.in. we Flickr i Facebooka). W Polsce też szybko rośnie lista biznesmenów, którzy coraz chętniej inwestują prywatne pieniądze w innowacyjne projekty obarczone sporą dawką ryzyka. Najbardziej znanym rodzimym aniołem biznesu jest Rafał Brzoska. Twórca grupy Integer, znanej m.in. z sieci paczkomatów oraz spółki pocztowo-kurierskiej InPost, zainwestował m.in. w startupy SalesManago i Social WiFi. Do grona tego typu inwestorów zalicza się również m.in. Michała Sołowowa (współwłaściciel grupy Synthos i Cersanit), Łukasza Wejcherta (były prezes Onetu), Mariusza Gralewskiego (twórca portalu ZnanyLekarz.pl), Mariana Owerkę (założyciel Bakallandu) i Jędrzeja Wittchena (twórca marki akcesoriów Wittchen).

Opinia

Maciej Filipkowski, inwestor, współzałożyciel MobileMed, b. dyrektor generalny Della i wiceszef Samsunga w Polsce
W porównaniu z Izraelem czy USA nasz rynek aniołów biznesu dopiero się tworzy. Mamy już parę ciekawych inicjatyw tego typu, jak fundusz zalążkowy Hedgehog, zorganizowany wokół grupy Pracuj.pl. Skupia on już kilkudziesięciu inwestorów. Rozwojowi rynku aniołów sprzyja fakt, że osoby, które posiadają nadwyżki gotówki, nie bardzo mają co z nią w tej chwili zrobić. Stopy procentowe są niskie, a z drugiej zmniejszyła się niepewność na rynkach, co sprzyja poszukiwaniu inwestycji. Program PFR Ventures może dodatkowo zaktywizować takie osoby. Programy rządowe tego typu zmniejszają ryzyko inwestycyjne. Ale jeśli projekt PFR ma być skuteczny, potrzeba ulg podatkowych na przedsięwzięcia wysokiego ryzyka, takich jak w Wielkiej Brytanii czy USA.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA