fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Walka między brokerami nabiera rumieńców

Adobe Stock
Do końca tego półrocza niepubliczne spółki akcyjne i komandytowo-akcyjne muszą podpisać umowę na prowadzenie rejestru akcjonariuszy. Wiele domów maklerskich zwietrzyło w tym szansę na dodatkowy biznes.

Obowiązkowy rejestr dotyczy prawie 14 tys. spółek. Jest więc o co się bić. I walka między brokerami o jak największy udział w tym rynku się zaostrza.

Q Securities jako pierwszy podmiot przedstawił oficjalny cennik za prowadzenie rejestru. Ceny zaczynają się od 99 zł netto miesięcznie. Warto jednak dodać, że jest to najuboższa wersja i dotyczy tylko spółek z jednym akcjonariuszem (dodatkowo firma taka musi należeć do grupy kapitałowej, w której jest już inna spółka współpracująca w tym zakresie z Q Securities). Kolejne pakiety warte są 199 zł (dla spółek mających od 1 do 20 akcjonariuszy) oraz 299 zł (21–50 akcjonariuszy). Dla firm, które mają więcej niż 50 akcjonariuszy, przygotowywane są specjalne oferty.

Co na to inni brokerzy? – Nie odnosimy się do oferty konkurencji, choć jestem pewien, że mamy lepszą ofertę – mówi Mateusz Walczak, prezes NWAI DM. – Naszą przewagą nad rynkiem jest jakość świadczonych usług i doświadczenie we wdrażaniu skalowalnych procesów – przekonuje.

O konkretnych kwotach brokerzy nie chcą jednak mówić. – Ceny uzależniamy przede wszystkim od wielkości akcjonariatu. Dodatkowo do wyboru są trzy pakiety, w ramach których część lub wszystkie czynności dodatkowe są w cenie. Dla szeregu spółek tworzących np. grupę kapitałową często przygotowujemy indywidualne oferty – mówi Michał Ząbczyński, prezes domu maklerskiego Michael/Strom.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA