fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmy nie chcą już inwestować w nowe fabryki

Adobe Stock
Duże i średnie firmy tną plany inwestycyjne na 2020 r. – wynika z badań Grant Thornton, a także NBP. Pod nóż idą przede wszystkim wydatki na budynki.

– Do inwestycyjnej recesji nam jeszcze daleko, ale okres boomu mamy już za sobą – uważa Marcin Diakonowicz, partner departament audytu w firmie doradczej Grant Thornton. W ten sposób komentuje najnowsze, udostępnione „Rzeczpospolitej", badania „Plany inwestycyjne firm na 2020 rok" przeprowadzone przez Grant Thornton International.

Badania objęły 10 tys. średnich i dużych przedsiębiorstw w 32 krajach. W Polsce wciąż sporo firm planuje w tym roku nakłady prorozwojowe, ale jest ich wyraźnie mniej niż w 2019 r. Największy spadek widać w przypadku inwestycji w linie technologiczne i maszyny. Obecnie wskaźnik netto (przewaga przedsiębiorstw planujących zwiększenie nakładów nad odsetkiem planujących zmniejszenie nakładów) wynosi 30 proc., podczas gdy rok temu było to aż 58 proc.

Dużą redukcję widać też w przypadku nowych budynków – spadek wskaźnika netto z 29 do 9 proc. oznacza mocną rewizję planów budowlanych polskich firm. Z takim wynikiem Polska zajęła dopiero 23. miejsce w zestawieniu 32 państw objętych badaniem, wobec ósmej pozycji rok wcześniej. Gorzej niż w Polsce wśród państw europejskich jest tylko we Francji, Niemczech, Szwecji oraz Holandii.

Za to wciąż całkiem nieźle wyglądają zamierzenia średnich i dużych firm, jeśli chodzi o inwestycje w wykwalifikowanych pracowników – spadek tylko do 37 proc. z 48 proc. rok wcześniej. Chodzi tu o wydatki zwiększające komfort pracy, ale też pokrywające koszty wzrostu wynagrodzeń i koszty rekrutacji. Eksperci Grant Thornton wyjaśniają, że to niedobory na rynku pracy wymuszają na firmach walkę o najlepszych.

Martwić natomiast mogą plany przedsiębiorstw, jeśli chodzi o inwestycje w obszarze IT. Tu spadek też jest dosyć duży (do 28 proc. z 41 proc.), co stawia nas na 27. miejscu w badaniu. To niepokojąca tendencja, ponieważ w dobie rosnącej globalizacji i cyfryzacji wyzwania technologiczne powinny być priorytetem dla każdej firmy.

– Od 2017 r. inwestycje w Polsce mocno wzrosły. Ale to, co najlepsze, już minęło. Ofensywa średnich i dużych firm w Polsce w 2020 r. przycichnie – komentuje Marcin Diakonowicz.

Ciekawe, że podobne wnioski płyną z badań koniunktury prowadzonych przez Narodowy Bank Polski, opublikowanych we wtorek. NBP analizuje, że roczny wskaźnik nowych inwestycji na 2020 r. obniżył się w relacji rocznej o 5,3 pkt proc. do 34,3 proc. i ukształtował się poniżej średniej z ostatniej dekady.

W planach inwestycji na nowy rok widoczne jest też pewne przesunięcie priorytetów rozwojowych: zmniejszyło się zainteresowanie firm inwestycjami w rozbudowę potencjału produkcyjnego, zwiększyło się zaś działaniami nakierowanymi na redukcję kosztów.

– To znaczy, że mniej firm jest zainteresowanych postawieniem nowej fabryki czy hali produkcyjnej. Za to więcej chcę zwiększyć efektywność pracy – wyjaśnia Piotr Piękoś, ekonomista Banku Pekao. – Ma to związek z rosnącymi kosztami pracy, w tym ze wzrostem wynagrodzenia minimalnego o prawie 16 proc. wraz z początkiem 2020 r. Firmy muszą szukać sposobów na redukcję kosztów, optymalizację procesów, tak by wzrosła produktywność każdego pracownika –dodaje.

– Cały raport NBP stoi pod znakiem pogłębiającego się pesymizmu wśród przedsiębiorców, głównie na fali słabnącego popytu zagranicznego w efekcie spowolnienia gospodarczego w eurolandzie – zaznacza Piękoś.

– Ten pesymizm przekłada się na rewizję oczekiwań biznesu wobec przyszłości, w tym także na redukcję planów inwestycyjnych. Bo skoro popyt zagraniczny ma być coraz słabszy, to mało kto chce wchodzić w nowe inwestycje. Co więcej, z danych Narodowego Banku Polskiego wynika też, że rośnie odsetek firm, które ograniczają już rozpoczęte inwestycje. W 2020 r. należy więc spodziewać się mniejszej aktywności firm w tym obszarze – podsumowuje Piotr Piękoś.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA