fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Katastrofa ekologiczna na Syberii

Syberia
Adobe Stock
W wyniku pożaru elektrociepłowni w Norylsku do rzeki dostało się 20 tysięcy ton oleju napędowego. Trwa walka o zatrzymanie dryfującej plamy, tak by nie dostała się do polodowcowego jeziora.

O sytuacji w Norylsku jednym z najbardziej zanieczyszczonych metalami ciężkimi miast Rosji, informuje rosyjski WWF. W piątek w miejscowej elektrociepłowni doszło do gwałtownego pożaru. Co do przyczyny pożaru, to informacje są sprzeczne.

Ogień miał wybuchnąć po tym, jak samochód uderzył w ogromny zbiornik z olejem napędowym. Władze obiektu twierdzą, że pożar nie przeszkodził w normalnej pracy siłowni i że nikt nie ucierpiał. Później władze tłumaczyły, że pożar spowodował rozhermetyzowanie zbiornika z olejem. Surowiec się rozlał i zapalił się przejeżdżający samochód.

Według oficjalnych danych do rzeki Ambarnaja dostało się 20 tysięcy litrów oleju. Strażacy ustawili zapory na rzece 5-6 km od jej ujścia do jeziora Piasino. Jezioro długie na 70 km, o powierzchni 735 km kw. jest od dziesięcioleci zanieczyszczane ściekami kombinatu oligarchów - Norylski Nikiel. Już za czasów sowieckich nie żyły w nim żadne ryby.

Teraz władze Norylska twierdzą, że plamę udało się zatrzymać. Zdaniem WWF nie oznacza to, że olej nie dostanie się do jeziora.

- Najbardziej toksyczne składniki paliwa, np. benzen, ksylon, rozpuszczają się w wodzie i w żaden sposób nie da się ich zebrać z powierzchni za pomocą barier czy mat - ocenia Aleksiej Kniżnikow z WEWF Rosja.

Jezioro Piasino wypełnia dolinę polodowcową w północnym wale morenowym Syberii (Krasnojarski Kraj). Stan jeziora po rozpadzie ZSRR jeszcze się pogorszył. Dziś jest to praktycznie zbiornik metali ciężkich (miedź, nikiel) oraz produktów ropopochodnych. Sytuacja jest określana jako kryzysowa, a jeżeli chodzi o południową część jeziora- krytyczna. Szkodliwe związki przenikają z wodą do gleby i są roznoszone przez wypływające z jeziora rzeki.

W samym Norylsku rocznie do atmosfery trafia około 2 mln ton szkodliwych substancji. Zbudowane na wiecznej zmarzlinie miasto przez dziesięciolecia władzy sowieckiej bazowało na niewolniczej pracy więźniów gułagów.

Dziś ma 180 tys. mieszkańców i od lat zajmuje pierwsze miejsce w statystykach zachorowalności na raka i zawartości metali ciężkich w organizmach dzieci. Ludzie nie dożywają tam 60 lat. Wielkość emisji zanieczyszczeń do atmosfery w Norylsku nie zmniejsza się pomimo, że Norylski Nikiel (blisko 35 proc. akcji należy do Władimira Potanina- twórcy kasty oligarchów) deklaruje, iż inwestuje w nowoczesne technologie. W 2018 r rozpoczęła się realizacja największej ekologicznej inwestycji Norylskiego Niklu - budowy instalacji do wyłapywania szkodliwych gazów cieplarnianych szczególnie związków siarki. Koszt to 2,5 mld dol. Projekt miał być zakończony do 2023 r, ale teraz zrobiło się o nim cicho.

Szkodliwe wyziewy są w Norylsku blisko dwukrotnie większe niż w 10-milionowej Moskwie. Całe środowisko wokół miasta jest zanieczyszczone.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA