fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polskie ferie na bogato. Miejsce dla yorczka i gotowanie mleka w czajniku

AdobeStock
O osobny pokój dla niani, miejsce dla „yorczka”, lekcje z trenerem wyspecjalizowanym w grach komputerowych, widok na stado owiec, korepetycje z hiszpańskiego — to wszystko zapytania od rodziców szukających najlepszych miejsc na ferie.

Swoją przerwę zimową mają w tej chwili uczniowie z podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, lubuskiego, kujawsko-pomorskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego, a 10 lutego zaczną się zimowe wyjazdy z mazowieckiego, dolnośląskiego, opolskiego i zachodniopomorskiego.

— Analizując zapytania od naszych gości, obserwujemy, że oczekiwania Polaków bardzo się zmieniają w ostatnim czasie. Nie interesuje nas już tylko, czy jest wolne miejsce noclegowe z dostępnym wyżywieniem, na miejscu w obiekcie. Coraz częściej oprócz odległości obiektu od stoku narciarskiego czy term, turyści pytają o możliwość nauki jazdy na nartach biegowych, przejażdżki skuterem śnieżnym czy o specjalne atrakcje dla dzieci, w tym lepienie bałwana ze specjalnie wykwalifikowaną opiekunką. Turyści chcą więcej, a właściciele obiektów muszą na te potrzeby odpowiedzieć, dlatego starają się z roku na rok podnosić atrakcyjność swojej oferty i spełniać wymagania swoich gości — mówi „Rzeczpospolitej” Grzegorz Kołodziej z platformy rezerwacyjnej Noclegi.pl.

Płacę i wymagam

Polacy mają coraz większe wymagania, ale i za krótki pobyt gotowi są słono zapłacić — wynika z analizy Noclegi.pl. Na przykład 5-dniowy pobyt 4-osobowej rodziny w górach to w tej chwili wydatek ponad 2 tysięcy złotych. Dwa tygodnie temu było to o połowę mniej i od tego czasu ceny rosły dosłownie z dnia na dzień.

Czytaj także: Traveldata potwierdza: Letnie wakacje warto kupować w zimie 

A przecież nocleg to nie jest wszystko, bo nawet jeśli w cenie jest śniadanie (coraz rzadziej) i obiadokolacja (naprawdę sporadycznie), to jeszcze pozostają wydatki na stoku, karnety narciarskie, napoje i przekąski.

Wyraźnie jednak tym, którzy decydują się na wyjazd na ferie, powodzi się coraz lepiej. – Mamy coraz więcej zapytań nie o jeden, ale o dwa pokoje, przy czym jeden ma być dla rodziców i dzieci, a drugi dla opiekunki, która ma się zajmować maluchem, kiedy dorośli szaleją na stoku – mówi Agnieszka Rzeszutek, ekspertka Noclegi.pl i wskazuje też na liczne pytania o możliwość zatrudnienia opiekunki na miejscu. Taka opcja jest zazwyczaj dostępna, trzeba tylko liczyć się z wydatkiem minimum 100 złotych.

W wymaganiach dotyczących noclegu rodzice często zaznaczają basen na miejscu, górkę do zjeżdżania na sankach, zorganizowany kulig. Zdarzają się jednak o wiele bardziej nietypowe zapotrzebowania. – Jedno z takich zapytań zawierało prośbę od mamy o obiekt noclegowy w górach, w którym nadal stoi świąteczna choinka, ponieważ ostatnio rodzina wyrzuciła już drzewko i dziecko bardzo to przeżyło – wymienia Agnieszka Rzeszutek. Inna mama poprosiła o zapewnienie, że w okolicach obiektu znajdzie się stado owiec, bo dziecko uwielbia akurat te zwierzątka.

Wiele pytań dotyczy menu – dostępności produktów organicznych czy opcji popularnych diet: bezglutenowej, bez laktozy albo niskokalorycznej. Pojawiają się prośby o codzienne kakao na mleku sojowym dla czterolatka lub posiłków ekologicznych dla pięciolatki.

Pewna para pytała o to, czy obiekt ma do wypożyczenia grube skarpety, kurtkę i spodnie narciarskie dla 3-letniego dziecka, bo rodzice nie wiedzą, czy kupować je na własną rękę. Inna chciała rozliczenia kosztu organizacji transportu dziecięcego łóżeczka, ponieważ maluch na innym nie zaśnie.

Eksperci odnotowują również wciąż rosnącą modę na aktywność. – Otrzymaliśmy na przykład zapytanie od rodziców do obiektu noclegowego przyjmującego kolonie, czy mają w ofercie zajęcia typu fat burning (spalanie tłuszczu) dla ich 10-letniej córki, z kolei rodzice ze Śląska chcieli wiedzieć, czy obiekt może zorganizować trenera od e-sportu, ponieważ ich 14-letni syn uwielbia gry komputerowe i chce się podciągnąć technicznie, gdy rodzice będą na stoku – opowiada ekspertka Noclegi.pl – Odpowiadaliśmy również na zapytanie o to, czy dziewczynka może zabrać ze sobą swojego „yorczka”, bo bez niego nie chce jechać na kolonie. Gdyby był to wyjazd indywidualny, pewnie nie byłoby problemu – podkreśla.

Z najbardziej zaskakujących pytań hotelarze wskazują dwa. Jedno o korepetycje z hiszpańskiego, drugie zaś od ojca na urlopie z dwójką małych dzieci, który pytał, czy można podgrzewać mleko w czajniku.

Ferie bywają nie tylko zaskakujące, ale i drogie. Najczęstsze rezerwacje dotyczące 4 osób na 5 nocy to koszt rzędu nawet 2156 zł.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA