fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Jedna doba i 4 miliony złotych na koncie Wisły Kraków

Fotorzepa, Piotr Guzik
Krakowski klub piłkarski zakończył sukcesem zbiórkę pieniędzy na platformie Beesfund. Choć na całą akcję przewidziano 28 dni, zakończyła się w ciągu doby. Kibicie dopisali.

- Byli tacy, którzy mówili, że to się nie może udać lub, że potrwa tygodnie. Na 3 godz. przed końcem pierwszej doby brakuje już tylko 250 tys. do 4 milionów. Jestem pewien, że Jarosław Królewski na rannej zmianie ogłosi wykonanie zadania! Wisła Kraków - jestem skrajnie dumny – pisał w nocy na Twitterze Tomasz Jażdżyński, prezes Gremi Media, jeden z głównych pożyczkodawców Wisły.

I nie mylił się. Nad ranem licznik na stronie Beesfundu pokazał 4 mln zł, czyli docelową kwotę zbiórki.

W ratowaniu klubu wzięło udział dokładnie 9124 darczyńców/inwestorów, co oznacza, że średnio jeden zakupił 4 akcje warte 400 zł. Wśród tych osób dominują kibice klubu, na co wskazywały komentarze szefa Beesfundu – Arkadiusza Regieca, a także liczbe wpisy na Twitterze.

Czytaj także:  Jarosław Królewski: Wisła Kraków warta nawet 80 milionów złotych 

- Zebraliśmy po nie całych 24h. równo 4.000.000 złotych. W DWADZIEŚCIA CZTERY godziny. Słyszycie to? Jak to leciało: "Kibice Wisły tylko głośni na Twitterze ale jak przyjdzie do wydania pieniędzy to ich nie ma". Razem uratowaliśmy ten Klub – ćwierkał użytkownik Tomasz Szczygieł.

Takich wpisów było na Twitterze mnóstwo. Wygląda na to, że akcja crowdfundigowa była strzałem w dziesiątkę. Grupa docelowa była jasno zdefiniowana i przede wszystkim gotowa do wsparcia swojego ulubionego zespołu. Z niektórych komentarzy wynika, że motywacją do zakupu nie było tylko emocjonalnie związanie z klubem, ale w pewnym stopniu chęć stania się udziałowcem firmy.

- Ja już jestem Akcjonariuszem Wisły Kraków !!! A Ty ?? Nie czekaj !!! Cała Wisła Zawsze Razem – pisał na TT Andrzej Pachacz, ujawniając jednocześnie potwierdzenie transakcji z serwisu Payu.

Akcja crowdfundingowa krakowskiego klubu to niewątpliwie sukces. Średnio na Beesfundzie w zbiórkach bierze udział 420 akcjonariuszy. Akcje Wisły przebiła te liczbę ponad 20-krotnie.

– Wisła Kraków przechodzi właśnie proszę Państwa do legendy. Jest pierwszym klubem na świecie który jako klub ekstraklasy zbiera w equity crowdfundingu a Kibicom daje współwłasność opartą o kodeks handlowy a nie duby smalone – ćwierkał na TT Arkadiusz Regiec, szef platformy Beesfund.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA