fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Akcyza pogrąży e-papierosy?

123RF
Opodatkowanie elektronicznych papierosów może przynieść więcej szkód niż korzyść. Tym bardziej, jeżeli wprowadzi się je zbyt szybko – ostrzega Fundacja Republikańska.

- Nie ma formalnych przeciwwskazań, które uniemożliwiałyby opodatkowanie akcyzą e-papierosów. Jednak niesie ono za sobą duże ryzyko – mówi Radosław Żydok z Fundacji Republikańskiej, autora raportu „Opodatkowanie akcyzą e-papierosów” przygotowanego na zlecenie British American Tobacco, właściciela grupy Chic (do firmy należy ok. 60 proc. polskiego rynku elektronicznych papierosów).

W Fundacji Republikańskiej ostrzegają, że wprowadzenie akcyzy może zwiększyć skalę szarej strefy. Przyczyni się do tego wzrost cen e-papierosów. Natomiast walka z nielegalnym handlem będzie w tym wypadku trudne, bo ze względu na opakowania niewielkich rozmiarów przemyt liquidów, czyli płynów do e-papierosów nie będzie trudny.

- Rynek e-papierosów nie stanie się nagle źródłem znaczących i stabilnych dochodów budżetowych, tak, jak sektor tytoniowy. Wprowadzenie na tym etapie podatku akcyzowego na płyny do –e-papierosów grozi powtórzeniem scenariusza włoskiego – mówi Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej.

Po wprowadzeniu tam w 2015 r. akcyzy na poziomie 0,37 euro, włoski fiskus spodziewał się 86 mln euro wpływów. W sumie trafiło do niego zaledwie 5 mln euro. Natomiast do 1 tys., z 3 tys. na początku 2015 r. spadła liczba firm oferujących elektroniczne papierosy we Włoszech.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że podobnie może być w Polsce. Na naszym rynku działa nadal wiele małych i mikroprzedsiębiorstw, dla których koszty związane, m.in. z prowadzeniem składu podatkowego mogą okazać się zbyt wysokie.

Szkody, które może ponieść branża przynosząca do budżetu ok. 100 mln zł podatku VAT rocznie, mogą być więc niewspółmierne do korzyści. Opodatkowaniu podlegałby tylko płyny do e-papierosów. Fundacja Republikańska szacuje, że rocznie Polacy kupują ok. 300 tys. liquidów ocznie wydając na nie ok. 250 mln zł. Przy założeniu, że stawka akcyzy wyniosłaby 10 gr za 1 ml płynu, wówczas wpływy do budżetu wyniosły by kilkadziesiąt milionów złotych.

Moment na wprowadzenie podatku nie jest dobry tym bardziej, że we wrześniu 2016 r. Polska wprowadziła nowe regulacje, które mogą przyczynić się do wypadnięcia części firm z rynku. Zgodnie z nowym prawem e-papierosami nie można handlować w internecie, a do 8 marca 2017 r. firmy chcące dalej prowadzić swoją działalność muszą się zarejestrować (zalegalizowanie jednego produktu może kosztować nawet ok. 4 tys. zł).

Radosław Żydok zwraca uwagę, że z wprowadzeniem ryzykownego podatku nie należy spieszyć się tym bardziej, że nie wykluczone jest wprowadzenie akcyzy na e-papierosy na poziomie całej UE. Przymiarki do tego trwają już pewnego czasu, a urzędnicy Komisji Europejskiej pracują nad nowelizacji ustawy akcyzowej.

Oprócz Włoch, e-papierosy opodatkowały już Portugalia, Łotwa, Rumunia i Serbia, a od 1 stycznia 2017 r. zrobi to Grecja.

Ministerstwo Finansów nie podało na razie czy i kiedy miałaby zostać wprowadzona akcyza na e-papierosy. Od jesieni tego roku działa jednak zespół roboczy zajmujący się ewentualnym opodatkowaniem elektronicznych papierosów i nowatorskich wyrobów tytoniowych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA