fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Banki bronią się przed procesami, chcą ugód z frankowiczami

Bloomberg
Rosnąca liczba pozwów sądowych i większy odsetek przegrywanych spraw zaczynają skłaniać kredytodawców do oferowania ugód klientom. Czy okażą się atrakcyjne? Niekoniecznie.

Santander Bank Polska przygotowuje dla frankowiczów nową ofertę ugód pozasądowych, która może zostać im przedstawiona w drugiej połowie roku – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita".

Bank potwierdza, że rozważa różne scenariusze i jest na wstępnym etapie badania ankietowego wśród klientów. – Nie jesteśmy jeszcze gotowi na przedstawienie klientom wiążących propozycji, ale pracujemy, aby zaprezentować je niebawem – informuje. Z naszych informacji wynika, że PKO BP może pójść jego śladem, ale bank nie potwierdza. Według naszych źródeł niebawem dokument z głównymi założeniami oferty Santandera ma trafić do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. UKNF podkreśla, że popiera polubowną pozasądową formę rozwiązywania sporów między bankami i klientami. Wcześniej rzecznik finansowy apelował do banków o przedstawienie atrakcyjniejszych warunków ugody.

Czytaj także: Frankowicze przy urnach

Te na razie bazowały głównie na przewalutowaniu po średnim kursie NBP, co dawało klientom niewielkie korzyści finansowe i nie rozwiązywało ich głównego problemu – dużego umocnienia kursu franka i wzrostu długu wyrażonego w złotych.

Czytaj także: Bankowy pomysł na frankowy problem

Na czym może polegać oferta? Jedną z rozważanych opcji ma być przeliczenie, ile kosztowałby do tej pory teoretyczny kredyt w złotych, który miałby zamiast frankowego zaciągnąć przed laty klient. Gdyby się okazało, że frankowy kredyt kosztował go więcej, bank zwróciłby mu nadwyżkę. Jednak głównym problemem przy „zamianie" frankowego kredytu na złotowy byłaby jego wartość w złotych.

– Odpowiedź klientów na próbę ugody będzie uzależniona od warunków. Zasada jest prosta: im większa korzyść dla klienta, tym większy koszt dla banku. Dotyczy to też czasu: szybkość ugód jest dobra dla klienta, ale dla banków oznacza ryzyko skumulowania kosztów w krótkim czasie, na co nie wszystkie banki stać – mówi Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

A oczekiwania frankowiczów zostały bardzo rozbudzone: kiedyś przez polityków obiecujących ustawę, dziś przez kancelarie prawnicze. W 2017 r. PKO BP i Raiffeisen Polbank sprawdzały wśród swych klientów zainteresowanie ofertą polegającą na umorzeniu odpowiednio 20 proc. i 30 proc. długu, aby po konwersji na złote miesięczna rata nie urosła. Zainteresowanie wyraziło zaledwie parę procent z nich. Szykowana przez banki ustawa może pokazać, którzy klienci chcą tylko uwolnić się od ryzyka kursowego i zwiększonej wartości kredytu, a którzy chcą ugrać znacznie więcej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA