fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Jacek Nizinkiewicz: Stawka większa niż Rzeszów

Radość w sztabie Konrada Fijołka po ogłoszeniu wyników exit poll
PAP/Darek Delmanowicz
Wybory uzupełniające w stolicy Podkarpacia pokazały, jaki efekt daje opozycji zjednoczenie i co się dzieje, gdy Zjednoczona Prawica zaczyna się dzielić.

Opozycja wygrała ważną bitwę wyborczą. W uzupełniających wyborach prezydenckich w Rzeszowie kandydatka PiS przepadła, mimo wsparcia najważniejszych polityków władzy i gradu obietnic rządzących. Nie pomogły wizyty premiera Mateusza Morawieckiego z zapowiedzią dofinansowania miasta z Polskiego Ładu, jeśli tylko Ewa Leniart wygra wybory. Kandydatce PiS w drodze do rzeszowskiego ratusza nie pomógł również Jarosław Kaczyński, który mylił Rzeszów ze Szczecinem. Zaszkodził jej również Marcin Warchoł, kandydat Solidarnej Polski, sojuszniczej partii rządzącej z PiS i Porozumieniem. Zbigniew Ziobro wysłał czytelny sygnał Jarosławowi Kaczyńskiemu, że konflikty w Zjednoczonej Prawicy kończą się zwycięstwem opozycji. PiS bez wsparcia koalicjantów przegrywa.

Konrad Fijołek nie tylko wygrał w Rzeszowie, ale również pogodził PO, Lewicę, PSL i Polskę 2050 Szymona Hołowni. Jego zwycięstwo stało się symbolem przebudzenia konkurencji PiS i dowodem na jej sprawczość polityczną. Jeśli opozycja wygrał w Rzeszowie, to w całej Polsce może pozbawić PiS władzy. Pod warunkiem, że obóz anty-PiS nie będzie się dzielił i grał przeciwko sobie.

Przed opozycję kolejna ważna bitwa już we wtorek, wybór nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeśli Lidia Staroń nie zostanie następcą dr hab. Adama Bodnara, mimo dyscypliny w klubie parlamentarnym PiS podczas głosowania w Sejmie, to oznaczać będzie kolejne triumf przeciwników obecnej władzy.

A kolejny testy władzy będą następować jeden po drugim.

W geopolityce Polska pod obecnymi rządami przestaje mieć znaczenie. Bezradność dyplomacji obnażył szef MSZ w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznając, że o kluczowej dla Polski decyzji USA ws. Nord Stream 2 nasza administracja dowiedziała się nie od sojuszników, a z mediów.

Pozycja Polski w UE słabnie, podobnie jak w regionie, co pokazał aż nazbyt dobitnie konflikt z Czekami ws. Turowa.

Polski Ład może skończyć się podwyżką podatków, której PiS latami zapowiadało, że nie będzie, obietnicami bez pokrycia i skonfliktowaniem grup społecznych. Jeśli dodamy do tego, w jak niekorzystnym świetle władzę stawiają raporty NIK czy problemy Michała Dworczyka, prawej ręki premiera, to masa krytyczna może w końcu spaść władzy na głowę.

Sytuacja niekorzystna dla władzy będzie narastać. PiS nie może być pewnym nie tylko swoich koalicjantów, ale również członków we własnych szeregach.

Monowładza kruszeje. Znamy to z historii. Tym razem, zaczęło się od Rzeszowa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA