fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Miliardy dolarów na badania i rozwój

AdobeStock
Chińczycy i Amerykanie wydają co roku najwięcej na działalność badawczo-rozwojową. Dla polskiej branży to też jedno z najważniejszych wyzwań.

Rosnące oczekiwania klientów i presja ze strony konkurencji napędzają innowacje w polskim przemyśle chemicznym. Światowi gracze inwestycje w tym obszarze realizują od lat, a motorami ich działań są m.in. rewolucja cyfrowa, ochrona klimatu i dążenie do maksymalnego powtórnego wykorzystania odpadów.

– Dziś opracowanie zupełnie nowatorskich rozwiązań jest znacznie trudniejsze, niż to było kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Dlatego ważne jest, żeby nie tyle ścigać się z największymi, ile by uzyskiwać pozytywne efekty z prowadzonych prac nad innowacyjnymi rozwiązaniami, które nawet w niewielkich ilościach wzmacniają konkurencyjność sektora i całej gospodarki – przekonuje Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC).

Potężne środki

Z ostatniego raportu Międzynarodowej Rady Stowarzyszeń Chemicznych (ICCA) wynika, że światowy przemysł chemiczny inwestuje rocznie około 51 mld dolarów w badania i rozwój (R&D). Z tego najwięcej, bo aż 14,6 mld dolarów, to nakłady chińskich firm. Na drugim miejscu znalazły się spółki amerykańskie, które wydają 12,1 mld dolarów. Tuż za nimi uplasowała się japońska chemia z nakładami sięgającymi 6,9 mld dolarów. Jak wskazują autorzy raportu, innowacje wynikające z tej działalności rozprzestrzeniają się znacznie szerzej niż na sam sektor chemiczny, prowadząc do rozwoju nowych produktów i procesów w innych sektorach gospodarki. Jako jeden z przykładów podają technologię zbierania wody z mgły, używaną do produkcji czystej wody pitnej z wilgotnego powietrza.

– Dzięki opracowanym i wdrożonym innowacjom w przemyśle chemicznym branża ta stała się integralną częścią globalnej gospodarki i kluczowym czynnikiem technologii poprawiających życie ludzi na całym świecie – zaznacza Cal Dooley, sekretarz rady ICCA.

Z kolei raport „Chemistry 4.0", przygotowany przez firmę badawczą Deloitte i Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Chemicznego, pokazuje, że prace badawcze branży zmieniają swój charakter i kierują się coraz mocniej w stronę m.in. coraz głębszej analizy danych. Otwiera to przed firmami nowe możliwości, np. poprzez dalszą automatyzację procesów produkcyjnych oraz lepsze zrozumienie zachowania rynków, klientów i konkurencji.

Duże wyzwanie

Śledząc światowe trendy i obserwując ogromne wydatki, jakie światowi gracze wydają na badania i rozwój, polska branża poprawę innowacyjności uznaje za jedno z trzech najważniejszych wyzwań na najbliższą dekadę. Tak wynika z raportu PIPC i firmy badawczej EY. Ankietowane przedsiębiorstwa wskazały, że dla rozwoju w tym obszarze konieczne jest odpowiednie wsparcie finansowe i regulacyjne. Polska chemia woli przy tym opracowywać nowe rozwiązania samodzielnie, przy udziale własnych zespołów badawczych. To główny trend, choć wiele firm planuje też wykorzystać możliwość współpracy z naukowcami. Nieco mniej popularny jest model wdrażania innowacji wraz z partnerem biznesowym albo zakup gotowych rozwiązań. – Nadal jednak skala oraz udział wydatków na innowacje w polskim przemyśle chemicznym są niższe niż światowych liderów w tej dziedzinie – wskazują autorzy raportu PIPC i EY.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że po znaczącym spadku wydatków na działalność innowacyjną, obserwowanym w latach 2010–2013, przemysł chemiczny teraz zwiększa nakłady w tym obszarze. W 2017 r. na ten cel wydał 2,41 mld zł (dotyczy producentów chemikaliów, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych). To o 24 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o 58 proc. więcej niż w bardzo słabym pod tym względem roku 2013.

Pokonać bariery

Krajowe firmy wskazują, że istotne dla poprawy innowacyjności są przyjazne regulacje, dostępność finansowych instrumentów wsparcia i wzmocnienie współpracy nauki z biznesem. W Polsce barier dla rozwoju w tym obszarze jednak nie brakuje. Branża wymienia wśród nich trudności w znalezieniu odpowiedniego partnera do rozwoju innowacji, brak środków finansowych i ograniczenia prawne. Z kolei to, co skłania przemysł do inwestycji w innowacje, to przede wszystkim rosnące wymagania klientów i presja ze strony konkurentów. Mocnym impulsem są również wymogi regulacyjne, a zwłaszcza zaostrzające się normy środowiskowe dla przemysłu. Firmy widzą też sporo korzyści wynikających z wdrażanych rozwiązań, w tym pozyskanie nowych klientów, poprawę efektywności i możliwość wprowadzenia do oferty nowych produktów.

Jak podaje PIPC, innowacyjność w przemyśle chemicznym w Polsce, z racji bardzo dużego wpływu na przemysł i wysoką kapitałochłonność, powinna być wspierana przez państwo, np. poprzez programy finansowe, odpowiednie regulacje prawne, ulgi podatkowe czy dotacje na tworzenie miejsc pracy w sferze badań i rozwoju.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA