fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Administracja

Szybka reforma sparaliżuje służby skarbowe

123RF
Kilkumiesięczny paraliż decyzyjny – taki może być skutek szybkich zmian w skarbówce.

Wchodząca w życie 1 marca reforma służb skarbowych ma zwiększyć ich sprawność w zbieraniu podatków i ściganiu przestępstw skarbowych. Zmiana ma polegać przede wszystkim na integracji trzech pionów: administracji podatkowej, Służby Celnej i kontroli skarbowej.

– Dziś ta struktura jest rozproszona, co nie sprzyja sprawności działania – mówił w ubiegłym tygodniu Marian Banaś, wiceminister finansów i szef przyszłej Krajowej Administracji Skarbowej.

Integracja urzędów będzie także oznaczała połączenie różnych informatycznych baz wiedzy o podatnikach. Z wcześniejszych wypowiedzi Mariana Banasia wynika, że to ma być najcenniejszy efekt reformy. Dziś bowiem, wskutek rozproszenia informacji, skarbówka często nie jest w stanie skutecznie walczyć z oszustami (wie o nich np. urząd celny, ale nie wie kontrola skarbowa). Pełna integracja systemów informatycznych ma jednak nastąpić dopiero od 1 stycznia 2018 r.

Jedna instancja

Jedna ze zmian, która dotknie bezpośrednio podatników, to zniknięcie drugiej instancji dla decyzji wydawanych po kontroli przez nowe urzędy celno-skarbowe (będzie ich 16). Niezadowolony z wymiaru podatku będzie mógł złożyć odwołanie, ale do... tego samego urzędu, który wydał decyzję. Minister finansów zapewnia, że posłuży to sprawności i rzetelności postępowania, a odwołanie będą rozpatrywały inne osoby.

Jak będzie z tą rzetelnością? Tomasz Misiak, senior manager w firmie doradczej PwC, wskazuje, że taka zmiana nie jest do końca uzasadniona.

– Sprawy będące przedmiotem odwołań są, jak zakładają autorzy reformy KAS, bardziej skomplikowane niż te rozpoznawane przez urzędy skarbowe. Tym bardziej więc powinny być rozpoznawane w drugiej instancji przez inny organ administracji niż ten, który wydawał decyzję w pierwszej instancji – zwraca uwagę ekspert.

Kłopot z akcyzą

Inny problem może dotyczyć obsługi podatników akcyzy, np. firm paliwowych, spirytusowych oraz osób sprowadzających samochody z zagranicy. Kompetencje w tych sprawach mają przejść z urzędów celnych do skarbowych (tylko niektórych spośród 400). Równocześnie MF przewiduje, że tylko niektórzy celnicy zajmujący się tym skomplikowanym podatkiem znajdą pracę w urzędach skarbowych.

Zdaniem Wojciecha Kroka, doradcy podatkowego w kancelarii Parulski i Wspólnicy, taka sytuacja grozi na jakiś czas paraliżem decyzyjnym w tych sprawach.

– Dziś celnicy wydają liczne decyzje np. o zabezpieczeniach akcyzowych czy zwolnieniach opiewających na miliony, a czasem nawet miliardy złotych. Jeśli taka sprawa wyląduje na biurku kogoś nieznającego tematu, wydanie decyzji może być opóźnione – wyjaśnia Krok. Przewiduje, że poważnym wyzwaniem będzie też zapewnienie w urzędach skarbowych wystarczającej liczby kompetentnych osób do obsługi kilkudziesięciu tysięcy postępowań w sprawach akcyzy rocznie.

Obaw nie kryją także szefowie związków zawodowych celników i skarbowców.

– Może konsolidacja służb jest potrzebna, ale to dzieje się zbyt szybko. MF nie konsultuje z nami struktury zatrudnienia w nowych urzędach – przyznaje Tomasz Ludwiński, szef Solidarności pracowników skarbówki. I potwierdza, że w niektórych sprawach, np. akcyzy, może dojść do paraliżu decyzyjnego. Wielu pracowników może się po prostu z ostrożności udać „na chorobę". – Wielu kolegów boi się o zatrudnienie, a to nie sprzyja dobrej pracy – przyznaje Ludwiński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA