W pierwszej części odcinka rozmawiamy o bezpieczeństwie Francji, roli islamu we francuskim życiu publicznym oraz o tym, jak kolejne ataki terrorystyczne zmieniły debatę polityczną i społeczną w Europie. W drugiej części przyglądamy się trwającym negocjacjom między Unią Europejską a Mercosur i analizujemy, co może oznaczać ich ewentualne porozumienie dla gospodarek po obu stronach Atlantyku.
Francuska walka z terroryzmem
Francja od lat stoi w centrum europejskiej debaty o bezpieczeństwie, islamie i integracji i nie jest to przypadek. To właśnie tam splot historii kolonialnej, masowej imigracji oraz napięć społecznych stworzył warunki, które w ostatnich dekadach uczyniły kraj jednym z głównych celów dżihadystycznej przemocy. Od ataków na redakcję „Charlie Hebdo”, przez zamachy w Paryżu w 2015 r., po kolejne tragedie na jarmarkach bożonarodzeniowych, Francuzi żyją w cieniu zagrożenia, które, jak podkreśla dr Aleksander Olech, stało się „elementem codziennej świadomości bezpieczeństwa, a nie jedynie szokującym wyjątkiem”.
Czytaj więcej
Dziesięć lat po zamachach w Paryżu i Saint Denis we Francji wciąż żyje około 20 tysięcy radykalnych wyznawców Proroka, którzy mogą w każdej chwili...
Ekspert zwraca uwagę, że od 2012 r. „zdecydowana większość zamachów we Francji była inspirowana islamizmem”, ale sama religia nie wyjaśnia skali problemu. „Musiałbyś usunąć islam z Francji, żeby pozbyć się zagrożenia, a to niemożliwe i niewłaściwe. Źródło leży w izolowanych społecznościach, braku integracji i w tym, że część młodych ludzi staje się podatna na radykalizację” – tłumaczy. To właśnie te „zamknięte grupy”, jak mówi Olech, tworzą przestrzeń dla ekstremizmu, który dodatkowo podsycają czynniki geopolityczne: zaangażowanie Paryża w misje w Iraku, Afganistanie i Sahelu, napięcia społeczne w wielkich aglomeracjach oraz narastająca polaryzacja związana z konfliktem izraelsko-palestyńskim.
Czytaj więcej
30-letni przywódca Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella po raz pierwszy wygrywa w sondażach ze wszystkimi konkurentami w walce o Pałac Elizejski...
W efekcie Francja stała się krajem, który od dziesięcioleci mierzy się z falami przemocy, ale jednocześnie, jak zaznacza ekspert, „pozostaje kluczowym laboratorium europejskiej polityki bezpieczeństwa, bo na jej doświadczenia patrzy dziś cała Unia”.
Unia pod presją: Mercosur jako strategiczny wybór
W drugiej części programu pochylamy się nad jednym z najbardziej zapalnych tematów unijnej polityki handlowej, negocjacjami umowy UE–Mercosur. Porozumienie to, jak tłumaczy dziennikarka Rzeczpospolitej Aleksandra Ptak-Iglewska, stało się dziś nie tylko osią sporów w polskiej debacie, lecz także testem zdolności Unii do prowadzenia poważnej geopolityki.
„Unia Europejska potrzebuje teraz przyjaciół. W czasach Trumpa i w czasach Putina oraz w czasach Chin kończą nam się ważni partnerzy” – podkreśla. Z tego powodu Bruksela ponownie zwraca się ku Ameryce Południowej, ogromnemu, 260-milionowemu rynkowi, który już dziś jest dla UE kluczowy pod względem inwestycji zagranicznych i przyszłej sprzedaży produktów wysokoprzetworzonych.
Choć w Polsce dyskusję o Mercosurze często sprowadza się do obaw rolników, Ptak-Iglewska zaznacza, że rzeczywiste proporcje są zupełnie inne. „Rolnictwo w Polsce to niecałe 3 proc. PKB. Tymczasem motoryzacja, która może na Mercosurze zyskać najbardziej, odpowiada za 7–8 proc. unijnego PKB.” – zauważa, przypominając, że europejski przemysł samochodowy rozpaczliwie potrzebuje nowych rynków w obliczu „zalewu Europy przez chińską motoryzację”. Stawką jest więc globalna konkurencyjność, a nie tylko ceny wołowiny. Jednocześnie dodaje, że interesy rolników zostały w negocjacjach w znacznym stopniu zabezpieczone: „Wprowadzono niskie kwoty bezcłowe i środki ochronne, jeśli Europę zaleje tani cukier czy wołowina, można natychmiast wycofać preferencje”.
Czytaj więcej
Obecne rozdzieranie szat w sprawie umowy z Mercosurem przypomina straszenie umową akcesyjną do Unii Europejskiej. Zamiast walczyć o przegraną spraw...
W jej ocenie umowa jest przede wszystkim narzędziem geopolitycznym, pozwalającym Europie odzyskać wpływy w regionie, gdzie Chiny inwestują w porty i kolej, a USA od dekad traktują Amerykę Południową jako własną strefę wpływów. „Unia Europejska mocno by się ośmieszyła, gdybyśmy teraz z błahych powodów odpuścili Mercosur.”;– dodaje, podkreślając, że handel to także narzędzie „cywilizacyjne”, umożliwiające stawianie partnerom wymogów dotyczących jakości produktów czy standardów środowiskowych. W efekcie debata o Mercosurze okazuje się znacznie szersza niż krajowe spory, to rozmowa o miejscu Europy w coraz ostrzejszej globalnej rywalizacji.
Zachęcamy do sprawdzenia poprzednich odcinków podcastu „Rzecz o geopolityce”