Na rynku pojazdów używanych od dłuższego czasu panuje zmienna sytuacja. Pojedyncze miesiące przynoszą zwiększony ruch na placach, po czym następuje okres spadku zainteresowania pojazdami. Nie spełnia się nadzieja na trwałe ożywienie popytu – ocenia w raporcie firma Expertdata.
Zawodna technika odstrasza
Ubiegłoroczne rejestracje ciężarówek z drugiej ręki wyniosły 26 713, co oznacza 10-procentowy spadek. Jednak i w tym segmencie widać poprawę, grudniowy spadek wyniósł tylko 3 proc. (2178 sztuk), wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Raport Expertdata wskazuje, że zainteresowaniem cieszą się głównie najmłodsze ciągniki siodłowe z niskimi przebiegami, jednak takich pojazdów zaczyna na rynku brakować, a w Europie Zachodniej osiągają wysokie ceny. Dla 3-letnich ciągników siodłowych wzrosły one w ostatnim kwartale z 210 tys. do 250 tys. zł, wylicza Expertdata.
Czytaj więcej
Tegoroczne przewozy znów pobija rekordy, wynika z zapowiedzi wiodących przewoźników, popartych inwestycjami w tabor.
Wynika to z ograniczonej wymiany samochodów, które zostały nabyte w okresie popandemicznym. Autorzy raportu wskazują, że serie samochodów, szczególnie spełniające normę Euro VIe, borykają się z licznymi problemami technicznymi i są wyjątkowo drogie w obsłudze.
Natomiast wartości używanych ciągników siodłowych w wieku do 4-5 lat praktycznie stanęły w miejscu. Pojazdy ponad 5-letnie powoli, ale konsekwentnie tanieją. Wynika to z braku popytu na te pojazdy, które były kiedyś pozyskiwane przez kraje Europy Wschodniej i azjatyckie.
Maleje liczba ofert samochodów ciężarowych z drugiej ręki. Expertdata wskazuje, że w ostatnim roku liczba wystawionych na portalu Otomoto.pl ciągników siodłowych zmalała o 20,5 proc.
W przyszłości należy się spodziewać ponownego napływu używanych pojazdów z kontraktów zawartych w rekordowych latach 2022-2023, które nie zostały jeszcze wymienione we flotach.
Poprawa na rynku nowych pojazdów
W całym 2025 roku w Polsce zarejestrowano 29 979 nowych samochodów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 tony. To 6,7 proc. więcej niż w 2024 roku, a poprawa wynika z 10-procentowego wzrostu rejestracji ciągników siodłowych do 21 151 sztuk, bowiem rejestracje podwozi zmalały o 3 proc. do 7240 sztuk, wynika z danych PZPM.
Analitycy Expertdata uważają, że oznacza to bardzo powolną odbudowę rynku po spadku aż o 21% r/r w 2024 roku. Przypominają, że poziom rejestracji w poprzednich latach był właśnie zbliżony do 30 tys. sztuk. Można więc uznać go za naturalną wielkość rynku. Pomimo skomplikowanej sytuacji rynkowej ożywienie sprzedaży nowych samochodów pozytywnie świadczy o nastrojach przewoźników.
Potwierdzają to także dane z rynku przyczep i naczep. Ich rejestracje powiększyły się o 12,2% do 19 tys. szt. W tej liczbie było 17 334 naczep (+10,7% r/r) oraz 2 566 przyczep (+21,5%).
Czytaj więcej
Operator kurierski zdobywa lojalność klientów i podbija rynek kurierski. Zwiększył liczbę maszyn o jedną trzecią.
PKO Research zaznacza, że w trzecim kwartale 2025 rokusytuacja dużych i średnich firm w Polsce uległa niewielkiej poprawie. Rentowność sprzedaży netto (ROS) w skali roku nieco wzrosła do 3,6%, choć w porównaniu ze średnią dla analogicznego kwartału w poprzednich pięciu latach (4,6%) nadal była niska. Wobec trzeciego kwartału 2024 roku rentowność sprzedaży wzrosła aż w 68% działów PKD, dla których dostępne są dane – tak szerokiej poprawy w tym zakresie nie notowaliśmy już od co najmniej 3 lat, choć trzeba jednocześnie uczciwie zaznaczyć, że rok temu rentowność była wyjątkowo niska.