Powiązane
Ostatnie lata to rekordowa fala upadłości wśród przewoźników. Długie terminy płatności i niskie marże przekładają się na delikatną kondycję finansową przew...
Dobre wieści dla branży spedycyjno-transportowej: globalna wymiana handlowa, przepływy kapitału i ludzi będą rosły szybciej niż w ostatniej dekadzie.
Wysokie stałe opłaty spowodowały gwałtowny wzrost kosztów pustych przebiegów. Kluczowe dla finansów firm stają się ładunki powrotne.
Drożejące paliwo i coraz większe koszty funkcjonowania wymusiły podwyżkę stawek przewozowych. To nie koniec podwyżek.
Przedsiębiorcy coraz ostrożniej inwestują w tabor, wskazując na malejące marże i długi czas oczekiwania na zapłatę za usługę.
Logistyka kontraktowa daje spedycyjnym gigantom stylizację przychodów. Transport drogowy pozostaje działem, w którym najtrudniej jest zarobić.
Po wiosennych problemach z brakiem dostępnych ciężarówek, jesień może być dla załadowców jeszcze trudniejsza.
W pierwszej połowie roku zniknęło z rejestrów blisko 600 firm międzynarodowego transportu drogowego. Na rynku jest sporo frachtów.
Na rynku naczep trzymają się kurtyny, a maleje zainteresowanie chłodniami i wywrotkami. Rośnie zainteresowanie taborem z drugiej ręki.
Rosnące koszty firm transportu drogowego oraz poleganie na rynku chwilowym kosztem kontraktowego doprowadzą do dalszych upadłości w branży.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas