Reklama

Warszawa miastem bez oddziału psychiatrii dziecięcej

Za trzy dni stolica Polski nie będzie miała ani jednego szpitalnego oddziału psychiatrycznego dla dzieci. Lekarze nie wytrzymali presji.

Aktualizacja: 28.03.2019 07:12 Publikacja: 28.03.2019 06:50

Warszawa miastem bez oddziału psychiatrii dziecięcej

Foto: Fotorzepa, Jakub Ostałowski

amk

1 kwietnia kończy się wypowiedzenie, które lekarze z psychiatrycznego oddziału dziecięcego Szpitala Klinicznego nr 1 przy ul. Banacha w Warszawie złożyli w grudniu.

Oddział ten, po zamknięciu oddziałów psychiatrycznych w innych mazowieckich szpitalach przyjął wszystkich pacjentów z likwidowanych placówek.

Było ich więcej niż miejsc - 33 dzieci na 20 łóżek.

Czytaj także: Psychiatrii dziecięcej grozi zawał

Lekarze swoją decyzje o odejściu tłumaczą nie - jak w większości tego typu przypadków - kwestiami finansowymi. Powodem jest nadmierne obciążenie spowodowane brakiem specjalistów i liczba pacjentów na oddziale.

Reklama
Reklama

Z powodu zbyt wielu dziecięcych pacjentów łóżka stoją także na korytarzach. Psychiatrzy zauważają, że nie jest to odpowiednie i wystarczająco bezpieczne miejsce dla dziecka, które jest pod wpływem środków psychoaktywnych lub po próbie samobójczej.

Rozwiązaniem mogłoby być zatrudnienie większej liczby psychiatrów dziecięcych, ale ich w Polsce jest zaledwie 413. - Nie ma się od kogo uczyć - mówią lekarze. Podkreślają też, że coraz więcej dzieci potrzebuje specjalistycznej pomocy psychiatrycznej.

Po zamknięciu oddziału przy Banacha pacjenci będą musieli zostać umieszczeni w innych placówkach. W okolicach Warszawy pozostał już tylko jeden taki oddział, w Józefowie, gdzie jest 20 miejsc.

Zdrowie
Podwyżka płacy minimalnej wiąże się z niższym wskaźnikiem nadciśnienia tętniczego w ciąży. Zaskakujące dane
Zdrowie
Do tych zgłoszeń karetki wyjeżdżają najczęściej. Ratownicy apelują do pacjentów
Zdrowie
Wielka zmiana w przychodniach od 1 stycznia. Teoria kontra praktyka
Zdrowie
Fizjoterapeuci przeciwni nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach. Grożą protestem
Zdrowie
Znika ostatnia porodówka w Bieszczadach. Co z pacjentkami?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama