Apel Hu o transparentność w polityce walki z epidemią zyskał 34 tysiące polubień na Weibo. Pod wpisem pojawiły się głosy krytykujące chińską strategię "zero COVID", polegającą na stosowaniu punktowych lockdownów i innych surowych obostrzeń, których celem jest całkowite wygaszanie pojawiających się ognisk zakażeń.

Chińscy przywódcy ostrzegali w maju, w czasie trwania lockdownu w Szanghaju oraz obowiązywania obostrzeń w Pekinie, że będą zwalczać wszelkie komentarze i działania, które podważają politykę antyepidemiczną państwa.

Czytaj więcej

Katastrofa covidowego autokaru w Chinach. Zginęło 20 osób

Teraz Hu, były redaktor naczelny "Global Times", napisał na Weibo, że "Chiny potrzebują racjonalnych badań i kalkulacji" w kwestii polityki antyepidemicznej, "eksperci muszą wypowiadać się publicznie" a władze muszą przeprowadzić kompleksowe badania w kwestii tego jakie są wady i zalety stosowanych rozwiązań dla zwykłych ludzi i dla całego kraju, i przedstawić je opinii publicznej. 

Nie boję się zakażenia, boję się, że nie możecie pomóc inaczej niż zabronić mi swobodnego poruszania się

Jeden z użytkowników Weibo

Chiny stosują strategię zero COVID mimo tego, że większość krajów świata odchodzi od polityki surowych obostrzeń, mimo dalszej cyrkulacji koronawirusa SARS-CoV-2. W samych Chinach liczba zgonów z powodu COVID-19 jest niewielka i wynosi nieco ponad 5 tysięcy od początku epidemii.

"Sprzeciwiam się nadmiernym środkom prewencji epidemicznej" - napisał jeden z użytkowników Weibo pod wpisem Hu.

"Nie boję się zakażenia, boję się, że nie możecie pomóc inaczej niż zabronić mi swobodnego poruszania się" - dodał inny.

"Ludzie muszą ufać państwu, ale państwo musi też rozumieć ludzi" - podkreślił Hu.