Maciej W. został powołany do służby w Świdnickiej prokuraturze w 2016 roku przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę. Do samego zdarzenia doszło zaś we wrześniu 2021 roku - mężczyzna spacerował nago po ulicach Świdnicy, udał się nawet na zakupy do osiedlowego sklepiku. 

To właśnie osoby znajdujące się w sklepie poinformowały o całej sytuacji policję. Prokurator miał próbować kupić alkohol, ale sprzedawca odmówił mu transakcji, ze względu na jego stan, był nietrzeźwy. 

Z tego też powodu może uniknąć odpowiedzialności dyscyplinarnej za swój "wybryk" - jak donosi "Gazeta Wyborcza", rzecznik dyscyplinarny miał uznać, że stan nietrzeźwości wpłynał na poczytalność prokuratora w chwili dokonywania przez niego zakupów. 

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Co widać spod togi i munduru

Od razu po zdarzeniu w 2021 roku do sprawy odniósł się Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy - przekazał on, że Maciej W. przebywał w tym czasie na urlopie. Dalsze działania z nim związane były prowadzone przez Prokuraturę Krajową, która poinformowała, że został on niezwłocznie zawieszony w czynnościach służbowych, a sam rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie w związku z uchybieniem przez niego godności urzędu. 

Nie są to jednak jedyne problemy funkcjonariusza - prokurator miał naprzykać się pracownicom sądu lub prokuratory poprzez nocne telefony do nich, a w przeszłości otrzymał już karę za narzucanie się policjantce będąc pod wpływem alkoholu. Zawieszony prokurator miał pocałować, objąć oraz dotknąć krocza funckjonariuszki, która nie wyraziła na to zgody.