Podpisana już przez prezydenta ustawa reformująca od przyszłego roku system podatkowy oznacza spore zmiany zarówno w opodatkowaniu zwykłych obywatel, jak i firm. Zmian jest mnóstwo, bo treść ustawy zwanej przez rząd Polskim Ładem zajmuje ponad 200 stron tekstu nowego prawa.

Czy wobec tego będzie to okazja dla dodatkowych zarobków dla doradców podatkowych? Z wypowiedzi pytanych przez „Rzeczpospolitą" ekspertów wynika, że na lukratywne zlecenia mogą liczyć głównie ci, których kompetencje wykraczają poza samo prawo podatkowe czy księgowość. Zmian jest bowiem tyle, że sprawy podatkowe mogą w wielu przypadkach urosnąć do rangi jednego z kluczowych ryzyk w zarządzaniu firmą.

Czytaj więcej

Rewolucja w podatkach już pewna. Andrzej Duda podpisał "Polski Ład" PiS

Najgłośniejsze zmiany, dotyczące m.in. nieodliczalnej składki zdrowotnej czy nowej wersji tzw. estońskiego CIT, wcale nie muszą dać najwięcej pracy doradcom. Jak uważa Patrycja Goździowska, partner w kancelarii SSW Pragmatic Solutions, zmiana w estońskim CIT przełoży się raczej na jednorazowe zlecenia.

– Owszem, wielu klientów pyta nas o tę opcję i będzie potrzebować wsparcia w przejściu na nowy sposób rozliczenia. Już jednak po wejściu w nowy reżim podatek dochodowy w dużym stopniu przestanie być dla nich codziennym zagadnieniem, a to oznacza mniejsze zapotrzebowanie na usługi doradcze – uważa ekspertka.

Znacznie więcej zleceń dla doradców mogą składać duże firmy, zwłaszcza działające poprzez kilka spółek. Nie muszą to być zresztą wielkie koncerny, bo często działają tak firmy rodzinne. W takiej sytuacji, zwłaszcza gdy każda z nich odgrywa inną rolę w grupie, może się pojawić potrzeba dostosowania tej struktury do owych realiów.

– Polski Ład może spowodować konieczność przekształcania struktury i odpowiednie przypisanie różnych zadań poszczególnym spółkom z takiej grupy. Konieczna jest tu analiza wszystkich podatkowych i biznesowych szans i zagrożeń – przestrzega Paweł Tomczykowski, partner zarządzający w kancelarii Ożóg Tomczykowski. Dodaje, że często konieczna będzie w takich przypadkach analiza wszystkich podatkowych i biznesowych szans i zagrożeń. – Takie planowanie podatkowe, i to w pozytywnym sensie, bez agresywnej optymalizacji, będzie wymagało doświadczonego doradcy podatkowego. Dotychczasowe wsparcie kancelarii prawnej czy biura rachunkowego może się okazać niewystarczające – przewiduje Tomczykowski.

Czytaj więcej

Zmiana opodatkowania, czyli jak nie stracić na "Polskim Ładzie" PiS

Restrukturyzacja firm wcale nie musi być jednak łatwa, a to z powodu zawartych w Polskim Ładzie przepisów dotyczących restrukturyzacji i konsolidacji.

– Ze względu na brak przepisów przejściowych mogą się one stosować również do działań podejmowanych lata temu, np. pożyczek zaciąganych w przeszłości od podmiotów powiązanych na zakup udziałów czy akcji, odsetek, których teraz nie będzie już można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów – przypomina Patrycja Goździowska. Jej zdaniem analiza, które ze zdarzeń z przeszłości wpływają na obecne rozliczenia podatkowe, może wymagać fachowej wiedzy i asysty doradcy podatkowego.

Z kolei Małgorzata Brauckmann-Sajkiewicz, adwokat w kancelarii CMS, zwraca uwagę, że nowe, skomplikowane przepisy mogą znacznie skomplikować prowadzenie biznesu.

– W takich realiach znacznie wzrośnie rola zarządzania ryzykiem podatkowym w decyzjach dotyczących prowadzenia firm – twierdzi ekspertka. I daje konkretny przykład: firma planująca przeniesienie biznesu za granicę czy tworzenie spółek zależnych musi wziąć pod uwagę skutki w zaostrzonych ostatnio przepisach o zagranicznych podmiotach kontrolowanych, a także exit tax.

Eksperci podkreślają, że takie zlecenia dla doradców wymagają sporej wiedzy o biznesie, daleko wykraczającej poza samo prawo podatkowe. – Dlatego stawki rynkowe za doradztwo w zarządzaniu ryzykiem podatkowym będą rosły – przewiduje Małgorzata Brauckmann-Sajkiewicz.

Doradcy zauważają, że w najbliższym czasie sporo pracy może wynikać nie tylko z najnowszej ustawy. Wiele zleceń dadzą też przepisy uchwalone wcześniej. Chodzi np. o wymogi „należytej staranności" w kontraktach z kontrahentami. Otóż podatnicy dokonujący stosunkowo niewielkich jak na biznes transakcji, przekraczających łącznie 500 tys. zł w skali roku, są zobowiązani sprawdzić, czy ich kontrahenci (również niepowiązani) nie mają rozliczeń z podmiotami z rajów podatkowych.

– Jeżeli tego nie zrobią, np. dlatego, że kontrahent zasłoni się tajemnicą handlową i nie odpowie na pytanie, będą zobowiązani sporządzić dokumentację cen transferowych dla takich transakcji. A to zwykle też przedsięwzięcie wymagające wsparcia doradcy – przypomina Patrycja Goździowska.