Reklama

AP: Gronkiewicz-Waltz pomogła polskiemu rządowi

Prezydent Warszawy zakazała radykalnym polskim nacjonalistom marszu w 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę z przyczyn bezpieczeństwa - informuje w depeszy z Warszawy AP.

Aktualizacja: 08.11.2018 15:19 Publikacja: 08.11.2018 09:00

AP: Gronkiewicz-Waltz pomogła polskiemu rządowi

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Rutkowski

arb

AP zauważa, że niemal natychmiast po decyzji o zdelegalizowaniu Marszu Niepodległości polskie władze przedstawiły plan niedzielnego marszu, w którym mają brać udział wszyscy obywatele.

Amerykańska agencja prasowa pisze, że wcześniej "populistyczny rząd starał się nie zrażać skrajnie prawicowych wyborców" i w efekcie "stanął w obliczu sytuacji, w której większość informacji z Polski w dniu setnej rocznicy odzyskania niepodległości dotyczyłyby ekstremistów, a być może nawet aktów przemocy". "Wygląda na to, że warszawska prezydent, na co dzień polityczny rywal z opozycyjnej, centrowej Platformy Obywatelskiej, zaoferował im wyjście z kłopotów" - czytamy w depeszy AP.

AP cytuje Gronkiewicz-Waltz, która mówiła, że chciała powstrzymać "ekstremistyczne przekazy", które pojawiały się na marszach organizowanych w Warszawie co roku, 11 listopada.

Agencja przypomina, że w ubiegłym roku, niektórzy uczestnicy marszu nieśli bannery mówiące o "Białej Europie", a także prezentowali symbole takie jak krzyż celtycki. "Doszło także do aktów przemocy wobec kontrdemonstrantów" - pisze amerykańska agencja.

AP przypomina też, że w PE uczestników Marszu Niepodległości określono mianem "faszystów", co wywołało oburzenie ze strony polskiego rządu, który podkreślał, że większość uczestników maszu szło pod biało-czerwonymi flagami. Agencja pisze, że większość polityków obozu rządzącego chwaliła marsz jako wyraz patriotyzmu.

Reklama
Reklama

Tymczasem - jak czytamy w AP - Hanna Gronkiewicz-Waltz zwróciła uwagę, że organizatorem marszu w Warszawie jest lider ONR, które - jak pisze agencja "ma swoje korzenie w antysemickim ruchu z lat 30-tych". Hanna Gronkiewicz-Waltz "stwierdziła, że prosiła rząd o delegalizację marszu, ale była ignorowana" - pisze agencja.

Następnie AP pisze o zaproszeniu Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego na marsz organizowany przez rząd w miejsce Marszu Niepodległości.

"Rząd wcześniej bez powodzenia prowadził rozmowy ze skrajnie prawicowymi nacjonalistami licząc na to, że skłoni ich do zamiany marszu w państwowe wydarzenie, ale organizatorzy odrzucili żądania rządu, by maszerujący nieśli wyłącznie (państwowe) flagi" - pisze AP powołując się na słowa premiera Morawieckiego.

AP zauważa też, że podobny marsz został zdelegalizowany przez prezydenta Wrocławia.

Agencja pisze też o sygnałach, że na marsz do Warszawy mieli przyjechać ekstremiści z całej Europy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama