Pompeo miał wyrazić wątpliwości co do planu podczas prywatnego spotkania z liderami społeczności żydowskiej - informuje "The Washington Post".

Pierwsza część planu ma zostać przedstawiona przez Jareda Kushnera w czasie konferencji w Bahrajnie, zaplanowanej na 25-26 czerwca.

- Może zostać odrzucony. Może być ostatecznie tak, że ludzie powiedzą: "Nie jest szczególnie oryginalny, nie pasuje nam", że "ma dwa dobre rozwiązania i dziewięć złych, nie idę na to" - miał powiedzieć Pompeo, cytowany przez "Washington Post", który wszedł w posiadanie nagrania ze spotkania Pompeo z przedstawicielami środowisk żydowskich w USA.

Plan administracji Trumpa dla Bliskiego Wschodu odrzucają już Palestyńczycy, którzy nie chcą prowadzić żadnych negocjacji z USA, po tym jak Donald Trump uznał w grudniu 2017 roku Jerozolimę za stolicę Izraela.

Pompeo miał też przyznać na spotkaniu , że plan może wyglądać na faworyzujący Izrael. - Rozumiem dlaczego ludzie sądzą, że będzie to układ, który pokochają tylko Izraelczycy - miał powiedzieć sekretarz stanu USA. - Rozumiem takie postrzeganie tego - dodał.

Państwa arabskie obawiają się, że plan Kushnera odrzuca rozwiązanie dwupaństwowe konfliktu bliskowschodniego, zakładające powstanie niepodległej Palestyny. Wskazują na to wypowiedzi samego Kushnera, który w programie "Axios on HBO" przyznał, że istnieje wątpliwość co do tego, czy Palestyńczycy będą w stanie samodzielnie sobą rządzić.