Reklama
Rozwiń
Reklama

Na Mokotowie wille czy bloki?

Spór o plan parku pod skocznią. Mieszkańcy nielegalnego domu domagają się zakazu rozbiórki, właściciele działek chcą prawa do ich zabudowy, a innym marzy się więcej zieleni

Publikacja: 23.01.2008 04:15

Na Mokotowie wille czy bloki?

Foto: Rzeczpospolita

Czy na 220 hektarach między al. Wilanowską, Puławską, al. Sikorskiego i Sobieskiego powstanie willowa dzielnica? Taką propozycję przedstawili autorzy planu zagospodarowania Parku pod Skocznią. Wczoraj dyskutowali o niej z warszawiakami. Nie obyło się bez sporów.

Mieszkańcy wybudowanego niezgodnie z prawem apartamentowca Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Leszczyny 10 uważają, że miasto powinno go zalegalizować.

– Co pewien czas słyszymy o rozbiórce, a przecież to nasz dom, żyjemy w nim. Czy ktoś zastanawia się nad tym, co czujemy, słysząc, że jest nielegalny i należy go wyburzyć? – pytał Andrzej Karczynowski. – Czy apartamentowiec został wrysowany w plan? – dopytywała jego sąsiadka Iwona Georgiew.

– Budynki już istniejące zostały zaznaczone na mapie, ale plan nie zajmuje się tym, czy są legalne, czy nie. To już sprawa dla sądu i nadzoru budowlanego – wyjaśniał Maciej Sawicki z zespołu, którzy opracował projekt planu.

Potwierdza to p.o. dyrektora miejskiego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Marek Mikos: – Sprawa legalności nie dotyczy planu. Decyzje na budowę apartamentowca zostały uchylone. Pojawił się wniosek o jego rozbiórkę, ale zajmie się tym powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

Reklama
Reklama

Właściciele znajdujących się na terenie przyszłego osiedla działek domagają się, by radni jak najszybciej uchwalili plan, który pozwoli na zabudowę.

– Czekam już 50 lat, co parę lat pojawiają się nowe projekty, a planu jak nie było, tak nie ma – denerwuje się Barbara Gładecka. Jej zdaniem miasto powinno zrezygnować z planów założenia na tym terenie 70-hektarowego parku. – Kto utrzyma w nim porządek, przecież tam będzie strach wejść.

Projektanci chcą, by miasto scaliło działki należące dziś do różnych właścicieli, potem cały teren mógłby być podzielony zgodnie z planem.– Przed wojną scalono w Polsce 5 milionów hektarów, dzięki temu mamy dziś m.in. piękną Saską Kępę czy willowy Żoliborz – przekonuje Sawicki.Jednak właściciele obawiają się, że zaplanowane scalenie gruntów na długo zablokuje inwestycje. – Szykuje się nam tu drugi dekret Bieruta. Zostawcie naszą własność w spokoju. Sprzedamy ziemię deweloperom, a oni niech sobie dzielą ją, jak chcą – krzyczeli. Tymczasem zdaniem architekt Magdaleny Staniszkis na tym terenie nie powinno być domów.

– Park pod Skocznią powinien pozostać niezabudowany. Z punktu widzenia potrzeb stolicy 2 tysiące mieszkań, które mają tu powstać, nie ma większego znaczenia. Znacznie ważniejsze jest to, by był to ogólnodostępny teren zielony, jakich w mieście brakuje.

Co na to planiści?

– Jeśli dokument nie zostanie uchwalony, to stracimy okazję na zrobienie tu pięknego kawałka miasta. Apeluję więc o kompromis, a ten projekt nim jest – mówi szef zespołu planistów Krzysztof Domaradzki.

Reklama
Reklama

Park pod Skocznią znany jest głównie z nielegalnego apartamentowca Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszka- niowej. O czteropiętrowym budynku postawionym przy ul. Leszczyny 10 niezgodnie z obowiązującym do 2003 r. planem zagospodarowania pisaliśmy wielokrotnie. Jeśli Rada Warszawy uchwali projekt przygotowany przez zespół Krzysztofa Domaradzkiego, na 220-hektarowym obszarze będzie można budować głównie niewielkie budynki wielorodzinne, tzw. wille miejskie, oraz domy jednorodzinne. Będą miały nie więcej niż trzy kondygnacje. Jedynie na obrzeżach terenu – wzdłuż Beethovena, Sobieskiego i al. Sikorskiego – planiści dopuszczają budowę wyższych bloków i biurowców.Na miejscu dzisiejszych ogródków działkowych przy ul. Idzikowskiego i wokół fortu powstanie publiczny park. W sumie zieleń ma zająć aż 70 hektarów.W tej chwili na terenie Parku pod Skocznią jest 500 mieszkań, po uchwaleniu planu można by wybudować tam jeszcze 2 tysiące.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama