Reklama

Nowe skrzydła dla prezydenta i premiera

Rząd chce kupić cztery samoloty dla VIP. Przetarg na zakup nowych maszyn ma ruszyć na początku roku – dowiedziała się „Rzeczpospolita”

Aktualizacja: 25.10.2008 03:01 Publikacja: 24.10.2008 15:30

Jeden z wysłużonych "tupolewów"

Jeden z wysłużonych "tupolewów"

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

– Dłużej tego odkładać nie można. Mam nadzieję, że przetarg zostanie przeprowadzony szybko i sprawnie – mówi Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący Klubu PO. – Kolejne ekipy rządowe łamały sobie zęby na tym przetargu. Dotąd jednak nie został on zakończony, bo politycy ulegali presji opinii publicznej, że zakup nowych samolotów będzie odbywał się kosztem pieniędzy podatników – dodaje. Dolniak tłumaczy, że tym razem zakup jest konieczny, ponieważ rządowa flota jest już bardzo przestarzała.

Plany rządu ujawniliśmy na stronie rp.pl w piątek. – Już w marcu byliśmy gotowi do rozpoczęcia przetargu nasześć samolotów do przewozu VIP. Nie było jednak decyzji politycznej, więc sprawa utknęła w miejscu – mówi Małgorzata Golińska, rzeczniczka prasowa Agencji Mienia Wojskowego.

Politycy PO, z którymi rozmawiała „Rz”, mówią, że tym razem decyzja polityczna zapadła.

– Nareszcie. Choć jestem niedowiarkiem, to jeśli kupią samoloty, dam na mszę świętą w katedrze polowej Wojska Polskiego. Będzie to msza za odwagę – ironizuje Janusz Zemke, poseł SLD, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Bowiem od kilkunastu lat prawie każda kolejna ekipa rządowa tylko przymierza się do zakupu samolotów. Najbliżej podjęcia decyzji był rząd SLD. Po tym jak w grudniu 2004 r. wypadek miał śmigłowiec z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie, wszczęto procedurę przetargową. Plany pokrzyżowały jednak wybory. Także rząd PiS kilka razy przymierzał się do zakupu.

Reklama
Reklama

Po wyborach politycy PO oświadczyli, że będą latać samolotami czarterowymi, by było taniej. Teraz zaczęli zmieniać zdanie. – Trzeba zrozumieć, że to nie są tylko samoloty dla VIP-ów, lecz można je wysłać na przykład, gdy polska wycieczka utknie za granicą – mówi Zemke.

Nie bez znaczenia był z pewnością ostatni konflikt o wyjazd prezydenta na szczyt UE do Brukseli. W Polsce był tylko jeden sprawny samolot, którym poleciał premier.

Politycy mają nadzieję, że zakup nowej floty zapobiegnie takim sporom. – Nie chcę, by brak sprzętu lub jego niesprawność były kolejnym zarzewiem konfliktu między pałacem prezydenckim a rządem – mówi Dolniak.

– Według deklaracji ministra obrony narodowej Bogdana Klicha zakupem nowych samolotów zajmie się nowa Agencja Uzbrojenia – mówi Golińska. Agencja ta zastąpi likwidowaną 1 stycznia 2009 r. AMW. Przetarg na zakup samolotów będzie prawdopodobnie pierwszym sprawdzianem jej funkcjonowania.

Prezydent, premier i marszałkowie Sejmu i Senatu mogą latać dziś dwoma prawie 20-letnimi odrzutowcami średniego zasięgu Tu-154 i czterema równie starymi samolotami krótkiego zasięgu Jak-40.

Od przyszłego roku będą one powoli wycofywane z użycia. Do 2012 r. żaden z nich nie będzie już miał prawa latać z VIP-ami na pokładzie.

Reklama
Reklama

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

[link=mailto:e.zemla@rp.pl]e.zemla@rp.pl[/link][/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama