- Około 10.30 dyżurny policji w Iławie odebrał anonimową informację o podłożeniu bomby w pociągu IC jadącym z Warszawy do Gdyni - informuje aspirant Małgorzata Gołaszewska z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.
W porozumieniu z koleją zdecydowano o zatrzymaniu pociągu w miejscowości Prabuty w Pomorskiem. Ewakuowano 300 pasażerów. Skład przeszukiwały specjalistyczne jednostki policji i straży pożarnej.
Pociąg, w skład którego wchodziło 11 wagonów, zatrzymano około godziny 11. Akcja policji zakończyła się przed 13. Pociąg wyruszył w dalszą drogę.
Policja szacuje koszt operacji na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sprawcy fałszywego alarmu bombowego, którym okazał się wysadzony z niego wcześniej awanturujący się pasażer, grozi kara do 5 lat więzienia oraz pokrycie kosztów poszukiwania ładunku wybuchowego.