Reklama
Rozwiń
Reklama

Monety bez Grodna

70. rocznica wybuchu II wojny Światowej. NBP odrzucił pomysł historyków, by upamiętnić obronę Grodna przed Sowietami. Powód? Miasto leży dziś na Białorusi

Aktualizacja: 18.05.2009 02:43 Publikacja: 16.05.2009 14:56

Sowieccy żołnierze przy zdobytych polskich ckm, prawdopodobnie Grodno, wrzesień 1939 r.

Sowieccy żołnierze przy zdobytych polskich ckm, prawdopodobnie Grodno, wrzesień 1939 r.

Foto: Archiwum „Mówią Wieki"

Bank centralny wybije trzy monety upamiętniające walki z Niemcami, ale zabraknie symbolu walki z armią sowiecką, która 17 września 1939 r. zaatakowała Polskę. – Źle się stało, bo w ten sposób fałszujemy historię – mówi prof. Zofia Zielińska z Rady Historyków przy zarządzie Narodowego Banku Polskiego, wykładowca UW.

[wyimek]Poprawność polityczna uderza w zbiorową pamięć - [i]prof. Jan Żaryn historyk[/i][/wyimek]

Rada proponowała, żeby na okolicznościowych monetach znalazły się Westerplatte, Wieluń, Warszawa i Grodno.

– Trzy pierwsze propozycje były niepodważalne, bo każde z tych miejsc jest symbolem polskiego września – mówi Jan Żaryn, przewodniczący Rady Historyków, były dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN. – Nie mieliśmy także problemu ze wskazaniem miasta, które najlepiej symbolizuje dramat Kresów.

Grodno, atakowane przez sowieckie wojska, broniło się między 20 i 22 września. Po zajęciu miasta Rosjanie dokonywali mordów zbiorowych. Życie straciło około tysiąca osób.

Reklama
Reklama

Dlaczego NBP nie chce upamiętnić Grodna? Na to pytanie „Rz” bank nie odpowiedział. Poinformował tylko, że takiej monety nie będzie. – Tłumaczono nam, że NBP nie może wykorzystywać wizerunku miasta, które leży na terenie innego państwa – mówi prof. Zielińska.

– Względy historyczne ścierają się z politycznymi, wybicie monety może bowiem położyć się cieniem na stosunkach dyplomatycznych z Białorusią, której mieszkańcy są karmieni propagandą prezydenta Aleksandra Łukaszenki o polskim rewizjonizmie – komentuje inny członek Rady prof. Andrzej Nowak z UJ. – Wybicie monety musiałyby poprzedzić rozmowy dyplomatyczne.

„Rz” ustaliła w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, że NBP nie podjął takiej próby.

Historycy zaproponowali, by zamiast Grodna powstała moneta z granicami czwartego rozbioru Polski. Prof. Żaryn nie otrzymał oficjalnego stanowiska NBP w tej sprawie. Według informacji „Rz” tę propozycję także odrzucono.

– Nie wolno nam zapomnieć, że we Lwowie, Grodnie czy Wilnie mieszkali Polacy i często płacili życiem za sam fakt, że byli Polakami – mówi prof. Żaryn. – Teraz poprawność polityczna uderza w zbiorową pamięć. Najbardziej jaskrawym jej przejawem było unikanie słowa ludobójstwo w przypadku wydarzeń na Wołyniu w 1943 roku, bo zależy nam na dobrych stosunkach z Ukrainą.

We wrześniu do obiegu wejdą trzy monety. Na dwuzłotówce (nakład 1,4 mln) poświęconej walkom o Westerplatte znajdą się twarze dowódców Wojskowej Składnicy Tranzytowej Henryka Sucharskiego i Franciszka Dąbrowskiego. Na monecie dziesięciozłotowej przypominającej los Wielunia, który jako pierwszy został poddany barbarzyńskim nalotom na obiekty cywilne, znajdzie się samolot na tle ruin.

Reklama
Reklama

Warszawa trafi na kolekcjonerską dwustuzłotówkę. Na awersie znajdzie się płonący Zamek Królewski, a na rewersie prezydent miasta Stefan Starzyński.

W skład Rady Historyków przy NBP wchodzą także profesorowie: Stefan Kuczyński, Wojciech Tygielski, Wojciech Roszkowski i Zdzisław Najder. Rada w 2008 r. postanowiła nie rekomendować zarządowi NBP inicjatywy upamiętnienia Lecha Wałęsy na monecie z okazji 25. rocznicy przyznania mu Nagrody Nobla.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=m.goss@rp.pl]m.goss@rp.pl[/mail][/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama