Reklama
Rozwiń
Reklama

To symbol władzy Putina

Rozmowa z Nikołajem Pietrowem, politologiem z Centrum Carnegie, Moskwa

Publikacja: 30.12.2010 19:16

[b]Dlaczego taki wysoki wyrok?[/b]

[b]Nikołaj Pietrow:[/b] Myślę, że chodzi o to, by zostawić pewien margines. W apelacji Chodorkowski i Lebiediew dostaną np. o rok mniej. To nieco poprawi wizerunek Miedwiediewa. Ale to będzie wyłącznie kosmetyka i, szczerze mówiąc, byłem zaskoczony, że oczekiwano więcej. Dotychczasowe doświadczenie, m.in. przykład autostrady biegnącej przez las w Chimkach, pokazało, że maksimum, co może zrobić Miedwiediew, to stworzyć pewne wrażenie zmian, dyskusji, uwzględnienia opinii społeczeństwa. Ale to wszystko. Decyzje pozostają niezmienne.

[b]Po pierwszym wyroku też była apelacja i też zmniejszono wyrok o rok. Miedwiediew nie wypadnie więc lepiej niż Władimir Putin.[/b]

A dlaczego ma wypaść lepiej? To przecież jest cały czas ten sam system. Może doszło w nim do jakichś dekoracyjnych zmian, ale jego istota się nie zmieniła. I nic nie wskazuje na to, by miało to nastąpić.

[b]Czy możliwe jest ułaskawienie Chodorkowskiego po 2012 roku?[/b]

Reklama
Reklama

Nie sądzę. Sprawa jest zbyt politycznie i psychologicznie ważna dla Władimira Putina. Dla elit to symbol ich władzy.

[i]—rozmawiała w Moskwie Justyna Prus-Wojciechowska[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama