150 owiec pasie się na krakowskich Błoniach. Pilnuje ich trzech juhasów, baca i psy. Stanęła tam też bacówka.
Zadbał o to Jacek Soska, radny małopolskiego sejmiku i kandydat PSL do Senatu.
– Błonia to najczystsza łąka środkowej Europy i tu pokażemy, jak wyrabia się oscypki – mówi. – A naturalny nawóz tylko Błoniom pomoże.
20 hektarów wydzierżawił od władz miasta za 3200 zł. Zadbał nawet, by na tym wypasie zarobić. Do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Olkuszu złożył wniosek o dopłaty bezpośrednie do gruntów rolnych. Twierdzi, że udowodni, iż „pieniądze leżą w trawie".
Soska zapewnia, że nie jest to przedsięwzięcie wyborcze, bo o miejsce dla owiec starał się od kilku miesięcy.
Jednak poseł PiS Ryszard Terlecki z inicjatywy zadowolony nie jest. – Owce w mieście i dopłaty do dostępnych dla wszystkich Błoni w czasie kampanii to zakrawa na ponury żart – twierdzi polityk, który startuje w wyborach do Sejmu.
Sceptyczna jest też mieszkanka Krakowa Teresa Dąbek, która codziennie przychodzi na Błonia ze swym spanielem.
– Owce kojarzą mi się z Tatrami, a nie z europejską metropolią – ocenia.
– Na pierwszy rzut oka można mieć mieszane uczucia – mówi o obecności owiec w sercu miasta marszałek województwa Marek Sowa (PO), którego urząd pomysł jednak poparł.
– Bo to służy popularyzacji oscypka – tłumaczy.
– Spróbowałbym oscypka, czemu nie – mówi 20-letni Keith z Londynu, który przyjechał do Krakowa z kolegami. – Fotografię ze stadem owiec też chciałbym mieć.
– Cóż to będzie za zdjęcie bacy z naszymi owcami! Znane na całą Europę! – cieszy się Jacek Soska.
Pomysł popiera także krakowski radny PiS Bolesław Kosior. – Jako miłośnik gór uważam, że o ile spełnione są wymogi sanitarne, to znakomita promocja. Zaszokuje Unię Europejską, a na tym nam zależy podczas prezydencji – podkreśla.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski owce akceptuje.
– Chodzi o promocję małopolskiego regionu, a nie samego Krakowa – zaznacza jego rzeczniczka Monika Chylaszek.
– Błonia wymagają częstej obecności kosiarki. Owce są niezastąpione – mówi zakochany w Krakowie dziennikarz i publicysta Leszek Mazan. – To będzie też malowniczy widok: stado na tle kopca Kościuszki. Owce w takim miejscu zrobią wrażenie na wszystkich, a o to przecież chodzi.
Stado ma stanowić atrakcję turystyczną do końca października.
A 16 i 17 września ma się odbyć w Krakowie konferencja „Dni kultury pasterskiej Karpat". Imprezę odwiedzi m.in. minister rolnictwa.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki e.losinska@rp.pl
