Starsza kobieta powiedziała na antenie, że po mieście poruszają się transportery wojskowe BTR, a pijani czarnoskórzy tańczą na dachach pojazdów. Żołnierze mieli również w ludność cywilną celować z broni automatycznej.

- Nie prosiliśmy ich do nas, nie ruszaliśmy na nich z bronią. Idzie babcia z wnuczką po ulicy, oni celują do nich z broni, babcia potyka się i upada, a wojskowi stoją i zrywają boki ze śmiechu. Czy to są normalni ludzie? - relacjonowała kobieta.

Z opublikowanego przez kanał LifeNews materiału można dowiedzieć się, że ukraińska armia włamuje się do mieszkań, okrada i grozi mieszkańcom. - Wchodzę do dużego pokoju, a tam śpi żołnierz w ubraniu i butach. W sypialni i pokoju dzieci też spali żołnierze. Zajrzałam do schowka, a tam nie ma ani kurtek, ani drogiego futra. Kto im pozwolił włamywać się do domu i zabierać rzeczy? Jestem emerytką, a córka samotną matką - opisywała kobieta.

Dziś rano ukraińscy żołnierze opuścili Debalcewe. Trwająca od kilku dni ofensywa prorosyjskich separatystów zakończyła się sukcesem. Liczba poległych żołnierzy może być liczona w setkach.

Prezydent Petro Poroszenko poinformował, że oddziały wyszły z miasta w sposób zaplanowany i zorganizowany. Wyszły wraz ze sprzętem, czołgami, wozami bojowymi, ciągnikami i innymi pojazdami