Do wypadku doszło w lipcu ubiegłego roku w czeskiej Studence. Polak kierujący ciężarówką mimo sygnalizacji świetlnej wjechał na przejazd kolejowy i utknął między opuszczanymi właśnie szlabanami. W samochód uderzył pociąg pendolino, jadący z prędkością 160 km/h.
Kierowcy udało się uciec, ale w wyniku wypadku zginęły 3 osoby, pasażerowie pociągu, a 17 zostało rannych.
Kierowcy groziło 10 lat pozbawienia wolności. Spędzi w więzieniu 8,5 roku, ponieważ sąd wziął pod uwagę jego dotychczasową niekaralność.