Newsom apelował, by - w ramach zmniejszenia zużycia wody - rzadziej podlewać trawniki, brać krótsze prysznice i uruchamiać zmywarki oraz pralki dopiero, gdy są pełne.

Stan wyjątkowy w związku z suszą został rozszerzony na 50 z 58 hrabstw Kalifornii zamieszkiwanych przez ok. 42 proc. mieszkańców stanu.

Stan wyjątkowy nie obowiązuje w dużych hrabstwach Los Angeles, San Diego i San Francisco.

Newsom na konferencji prasowej wyraził nadzieję, że na dobrowolne zmniejszenie zużycia wody o 15 proc. zdecydują się nie tylko mieszkańcy, ale też zakłady przemysłowe i gospodarstwa rolne.

Stan suszy ogłoszony w 2014 roku przez ówczesnego gubernatora Kalifornii, Jerry'ego Browna, obowiązywał przez trzy lata. Susza zmniejszyła znacznie zasoby wód gruntowych.

Newsom nie wyklucza, że - w związku ze wzrostem średnich temperatur i prognozami wskazującymi, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się znaczących opadów deszczu - wkrótce cała Kalifornia może zostać objęta stanem nadzwyczajnym w związku z suszą.

- To są efekty zmiany klimatu. Widzimy je tu, są wywołane przez człowieka - oświadczył Newsom.

- Sądzę, że w Kalifornii mamy za sobą debatę (na temat skutków zmian klimatu - red.) i zmierzamy teraz w stronę znajdowania rozwiązania - dodał.

Od 1 stycznia do 4 lipca w Kalifornii wybuchło 3 856 pożarów (w ubiegłym roku - w analogicznym okresie - było ich 3 297).

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ