"Nie organizujemy w tym roku tradycyjnej kwesty. Protestujemy w ten sposób przeciwko regulacjom prawnym z 2014 r., zgodnie z którymi każdy może zgłosić zbiórkę publiczną do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, i nie wymaga ona zgody zarządcy terenu" - powiedział PAP Mikołaj Kornecki, przewodniczący organizującego kwestę Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa.
Przed 2014 r. zgody na zbiórki publiczne wydawał prezydent miasta.
Przewodniczący wyjaśnił, że przed 2014 r. w okresie Wszystkich Świętych na cmentarzu Rakowickim odbywały się tylko dwie kwesty – ta na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków na cmentarzach Krakowa (organizowana przez Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa) i druga na rzecz cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie (organizowana przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich). A już w 2015 r. kwestujących organizacji było znacznie więcej.
„Odkąd to prawo się zmieniło, to na cmentarzu Rakowickim równolegle z nami kwestuje wiele innych organizacji, które zbierają fundusze na różne cele. Uważamy, że – zgodnie z tradycją – w dniu Wszystkich Świętych kwesta powinna być tylko na ratowanie zabytkowych nagrobków” – powiedział przewodniczący OKRK.
W zbiórkach na cmentarzu Rakowickim brały udział znane osoby - m.in. Anna Dymna, która od początku, co roku kwestowała na rzecz zabytkowych nagrobków. „Nie wierzę w to, że w tym roku kwesta się nie odbędzie. Po prostu nie wierzę” – powiedziała PAP aktorka. Dzięki zbiórkom udało się odnowić ponad 500 zabytkowych nagrobków, które nie mają dysponentów. Rok temu, podczas 35. kwesty, zebrano prawie 50 tys. zł.