Reklama

Oszustwa strefie płatnego parkowania. Wchodzi prokurator

Niektórzy kierowcy nie chcą płacić za pozostawienie samochodu w centrum stolicy. Więc wymieniają tablice rejestracyjne.

Aktualizacja: 07.03.2021 11:09 Publikacja: 07.03.2021 10:03

- Zasłanianie tablic rejestracyjnych to dość prostacki sposób oszustwa w SPPN, co więcej – mało skut

- Zasłanianie tablic rejestracyjnych to dość prostacki sposób oszustwa w SPPN, co więcej – mało skuteczny” – twierdzi stołeczny ZDM. Ma już trzy auta kontrolujące opłaty za parkowanie, a w tym roku dokupi cztery kolejne.

Foto: ZDM w Warszawie

Ale ZDM w takich sprawach nie odpuszcza. - Każdą próbę oszustwa w SPPN, co w istocie jest oszustwem wobec innych kierowców korzystających ze strefy, skutecznie piętnujemy. Nawet jeśli musimy wspomóc się decyzją sądu – informuje Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie.

Podczas kontroli jednej z ulic w pobliżu Starego Miasta w stolicy kontrolerzy ZDM zauważyli renaulta bez opłaconego parkowania. Auto miało niemiecką tablicę rejestracyjną – ale naklejkę na szybie już z polskim numerem.

Kontrolerzy wezwali więc na miejsce policję, by wyjaśnić rozbieżność. - Po szybkim sprawdzeniu w naszej bazie danych okazało się, że tę samą niemiecką tablicą w ciągu poprzednich dwóch miesięcy legitymowały się też dwa inne auta – fiat i toyota – podaje ZDM.

Okazało się też, że sama tablica straciła ważność w sierpniu 2019 roku. Kontrolerzy wystawili dokument opłaty dodatkowej.

Obecny na miejscu interwencji właściciel renault tłumaczył policjantom, że nie zmieniał tablic rejestracyjnych, a auto zostało zaparkowane w tym miejscu... przez mechanika.

Reklama
Reklama

ZDM zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Uznaliśmy za dość oczywiste, że doszło do oszustwa, a kierowca lub kierowcy próbowali uniknąć płacenia za parkowanie – informują drogowcy.

Początkowo prokurator nie dopatrzył się znamion oszustwa opisanego w art. 268 kk, a dotyczącego utrudniania zapoznania się z informacją, i odmówił wszczęcia postępowania. m.in. nie umiał wskazać szkody, a także uznał, że nie da się określić „osoby wprowadzanej w błąd".

Jednak ZDM nie odpuścił i zaskarżył decyzję prokuratury, a sąd właśnie przyznał rację i nakazał wszczęcie postępowania.

- Szkodę oszacowaliśmy na 1 150 zł. W skali miasta to suma być może niewielka. Oznacza to jednak, że rok temu, między grudniem a lutym, kierowca lub kierowcy posługujący się niemiecką tablicą-widmo, zaparkowali w SPPN 23 razy bez płacenia. Innymi słowy co najmniej 23 razy zajęli miejsce innym, uczciwym kierowcom – tłumaczy Zarząd Dróg Miejskich.

Podkreśla, że „zasłanianie tablic rejestracyjnych to dość prostacki sposób oszustwa w SPPN, co więcej – mało skuteczny".

- Jeśli dziś kierowca samochodu e-kontroli zauważy auto z tablicą, której nie można odczytać lub budzi wątpliwości, wzywa na miejsce patrol pieszy. Takie kombinacje nie tylko nie pomagają w uniknięciu opłaty, a wręcz ściągają na zaparkowane auto uwagę naszych kontrolerów – zapewnia ZDM.

Reklama
Reklama

Tylko w ub. roku strefa płatnego parkowania w Warszawie została istotnie „uszczelniona". Kontrola jest prowadzona automatycznie przez trzy auta z czytnikami tablic.

W tym roku dojdą kolejne cztery takie pojazdy. Sama kara za brak opłaty została podniesiona z 50 do 250 zł.

- W porównaniu z nią koszt parkowania, wynoszący kilka złotych za godzinę, jest niewielki. Nie warto próbować w ten sposób „oszczędzać", a tym bardziej nie warto próbować oszustw, licząc na to, że uniknie się w ten sposób kary – przestrzega warszawski ZDM.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama