Reklama

O konstytucji rozmawiam ze Schetyną

Ustawę zasadniczą trzeba zmienić, ale nie można tego robić przez partyjne boje – mówi Grażyna Gęsicka, szefowa Klubu PiS

Publikacja: 26.02.2010 02:33

O konstytucji rozmawiam ze Schetyną

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Grażyna Gęsicka zaproponowała Grzegorzowi Schetynie, przewodniczącemu Klubu PO, nowy sposób pracy nad zmianą konstytucji. Miałby się tym zająć konwent konstytucyjny, w skład którego wchodziliby przedstawiciele różnych środowisk (łącznie ok. 50 – 60 osób). Desygnowaliby ich Sejm, Senat, rząd, prezydent oraz organizacje: związki zawodowe, samorząd terytorialny, środowiska naukowe, w tym PAN, Polska Akademia Umiejętności itp. Konwent pracowałby w Sejmie i przez Sejm byłby obsługiwany.

Jeśli Platforma zaakceptuje ten pomysł, to szczegółowy plan prac nad powołaniem konwentu ustalą (prawdopodobnie w przyszłym tygodniu) przewodniczący klubów PiS i PO.

[b]Rz: Skąd pomysł w PiS, by się pochylić nad propozycjami PO zmian w konstytucji?[/b]

[b]Grażyna Gęsicka, przewodnicząca Klubu PiS:[/b] Nie skłaniamy się ku pomysłom PO. Chcemy tylko, by propozycje zmian konstytucji, które na razie mają tylko te dwie partie, były przedmiotem debaty obywatelskiej. To znaczy debaty szerszej niż w konwencjonalnej komisji sejmowej.

[b]Co się pani nie podoba w konwencjonalnej komisji sejmowej?[/b]

Reklama
Reklama

Są przedstawiciele koalicji i opozycji. I wiadomo, że zawsze koalicja przegłosowuje tę opozycję. Przyjmowanie kolejnych rozwiązań przebiega szybko, często bez dyskusji i zapraszania ekspertów. W przypadku konstytucji taki tryb prac niesłychanie degenerowałby debatę publiczną.

[b]Trochę chyba pani przesadza. W przypadku konstytucji PO i PSL nie mają przecież większości. O co więc chodzi?[/b]

Zanim by doszło do ostatecznego głosowania, debata w Sejmie, w komisji powołanej przez marszałka Bronisława Komorowskiego, wyglądałaby tak, jak opisałam. Uważam, że dyskusja nad konstytucją w postaci polemiki między Platformą a PiS nie jest tym, czego Polacy oczekują.

[b]I dlatego poszła pani do Grzegorza Schetyny?[/b]

To nie ja poszłam, tylko on do mnie przyszedł.

[b]Ale na pani zaproszenie?[/b]

Reklama
Reklama

Zetknęliśmy się na korytarzu i stwierdziliśmy, że trzeba o konstytucji porozmawiać. Choć nasze partie nie są oczywiście zaprzyjaźnione.

[b]Wokół konstytucji odbywa się ze strony Platformy już od wielu tygodni jakaś niejasna gra. O co może chodzić?[/b]

PO ma po prostu kłopot z wymyśleniem dobrego tematu na kampanię prezydencką. W tych wizerunkowo-medialnych bojach wszystko zostało już użyte. Były i cuda, i plany konsolidacji gospodarki, zapewnienia o miłości i różnych innych rzeczach. Konstytucja jawi się politykom PO jako pole do końca niewyeksploatowane.

[b]I co PiS na to?[/b]

Nie dbam o to, jakie są prawdziwe motywy Platformy w tej sprawie. Wiem jednak, że aktualna konstytucja jest przestarzała. I trzeba ją zmienić. Na przykład połowa aktów prawnych w Polsce to akty europejskie i musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie są relacje między tymi systemami, wprowadzić to do konstytucji. Niemcy już odpowiedziały na to pytanie, że ich prawo jest nadrzędne nad unijnym.

[b]A co z bardziej ekscytującą opinię społeczną sprawą, czyli relacjami między prezydentem i rządem?[/b]

Reklama
Reklama

Także z usytuowaniem sądów, prokuratury... I trzeba precyzyjnie określić, ile kto ma władzy, jak sprawić, by te instytucje nie blokowały się wzajemnie.

[b]Możliwość blokowania jako forma bezpiecznika bywa uznawana za walor demokracji. Pani tak nie uważa?[/b]

Uważam, że mamy system, w którym nie ma strażnika konstytucji, strażnika wypełnianych przez różne instytucje zadań.

[b]To Trybunał Konstytucyjny chyba się śmiertelnie obrazi?[/b]

Trybunał zajmuje się prawem. A mnie chodzi o to, w jaki sposób poszczególne organa władzy sprawują swoje funkcje realnie, o monitoring ich działań i ewentualne wyciąganie wniosków.

Reklama
Reklama

[b]PO opowiada się za tym, by ograniczyć uprawnienia prezydenta, a PiS odwrotnie.[/b]

W naszym projekcie chcemy, żeby prezydent, który ma najmocniejszy mandat, jest wyłaniany w wyborach powszechnych, był takim strażnikiem konstytucji. Na przykład miałby prawo sprawdzać, czy jest przestrzegana zapisana w konstytucji tajemnica korespondencji.

[b]Co uzgodniliście z przewodniczącym Schetyną?[/b]

Rozmawialiśmy tylko o tym,  jak ma wyglądać praca nad konstytucją. Tak, żeby była to prawdziwa praca, a nie używanie konstytucji do czegoś zgoła innego. Zaproponowałam powołanie konwentu konstytucyjnego. By różne środowiska, dla których jest ważne, jak Polska jest urządzona, mogły wziąć udział w tej debacie.

I tak nie da się w tej kadencji zmienić konstytucji, należy więc przeprowadzić pogłębioną debatę, której efektem będą rekomendacje. I następny parlament powinien przyjąć te rekomendacje i zmienić konstytucję.

Reklama
Reklama

[b]Padły jakieś deklaracje ze strony przewodniczącego Klubu PO?[/b]

Nie powiedział nie. Zabrał notatkę, którą sporządziłam na to spotkanie. I powiedział, że musi sprawę przedyskutować z kierownictwem. 

[b]Z kierownictwem, czyli z kim? Z Donaldem Tuskiem?[/b]

Nie wiem, nie jestem taka dociekliwa jak pani.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama