Reklama
Rozwiń
Reklama

Pierwsze starcie kandydatów Platformy

Sikorski i Komorowski zmierzyli się w debacie. PiS: szef MSZ wybrał kampanię zamiast obowiązków

Publikacja: 08.03.2010 00:01

Przemówienie Bronisława Komorowskiego

Przemówienie Bronisława Komorowskiego

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

Ubiegający się o rekomendację PO w wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski po raz pierwszy wzięli udział w bezpośredniej debacie. Podkreślali, że przegrany w prawyborach poprze ich zwycięzcę w walce o prezydenturę.

Marszałek Sejmu i szef MSZ byli w sobotę gośćmi zorganizowanego w Katowicach zjazdu stowarzyszenia Młodzi Demokraci, młodzieżowej organizacji PO.

Sikorski zapewniał, że jako prezydent – w tandemie z premierem Donaldem Tuskiem – jest w stanie wprowadzić Polskę do europejskiej „ligi mistrzów”. Komorowski wzywał młodych ludzi do odwagi, chwaląc przy tym pragmatyzm, stabilność poglądów i przewidywalność w polityce. Marszałek przekonywał, że warto rozmawiać o tym, jak polska polityka powinna wyglądać i na jakich wartościach ma się opierać.

W niedzielę Sikorski był w Rzeszowie na spotkaniu z działaczami PO z Podkarpacia. – Ja się po prostu bardziej różnię od Lecha Kaczyńskiego. Czy na dobre, czy na złe – państwo to osądźcie. To byłby dość pasjonujący pojedynek – mówił i zaapelował o poparcie.

Komorowski stwierdził wczoraj, że uchwała PiS wzywająca Lecha Kaczyńskiego do kandydowania to dla niego dobra wiadomość. Pytany, czy nie wolałby zmierzyć się z kimś innym, odparł: – A jest ktoś jeszcze inny w PiS? Mnie się wydaje, że jakkolwiek by na sprawę spojrzeć, zawsze jest tylko Kaczyński albo Kaczyński.

Reklama
Reklama

Tymczasem opozycja krytykuje szefa MSZ za to, że zrezygnował z udziału w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Kordobie, by pojechać do Katowic na spotkanie z Komorowskim. Polskę reprezentował ambasador Polski przy UE, co było wyjątkiem. Z pozostałych 26 państw członkowskich przyjechali ministrowie lub – jak z Bułgarii i Grecji– wiceministrowie. Spotkanie w Kordobie było pierwszą naradą w tym gronie nad kształtem przyszłej unijnej dyplomacji.

PiS chce, by Radosław Sikorski wyjaśnił w Sejmie, dlaczego prowadzi kampanię wyborczą, zamiast wypełniać swoje obowiązki jako minister. Klub PiS wystąpi w poniedziałek z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych. – Dla nas oczywiste jest, że pan minister Sikorski zaniedbuje swoje obowiązki konstytucyjne na rzecz kampanii wyborczej w prawyborach PO – powiedział Mariusz Błaszczak, rzecznik Klubu PiS. – Powinien zdecydować się albo na wypełnianie swoich obowiązków, albo podać się do dymisji.

Rzecznik resortu spraw zagranicznych Piotr Paszkowski, odnosząc się do zarzutów PiS, powiedział, że spotkanie ministrów spraw zagranicznych w Kordobie było spotkaniem nieformalnym, na którym nie zapadają żadne decyzje.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama