– Trzeba chronić rzeźby przed wirusem homo sapiens, który powoduje oddanie się totalnej konsumpcji – tłumaczą pomysłodawca akcji, muzycy L.U.C (Kanał Audytywny) oraz RAHIMA (Paktofonika, Pokahontaz).

Kupowanie tylko dla przyjemności kupowania, zanik duchowości i tożsamości jednostki – to zdaniem artystów główne choroby współczesnej cywilizacji i przeciwko nim protestowali artyści, którzy wieczorem dali także koncert w Teatrze Na Woli.

Ich artystyczny manifest przeciw hiperkonsumpcji polegał na założeniu 13 warszawskim pomnikom i rzeźbom maseczek chirurgicznych. W ten sposób zostały zabezpieczone m.in. obie Syrenki, Adam Mickiewicz przy Krakowskim Przedmieściu, Juliusz Słowacki na pl. Bankowym czy Przekupka przy ul. Bocznej.

Warszawiacy, szczególnie ci młodsi, reagowali na ten niecodzienny happening raczej przychylnie. Choć nie do końca potrafili odczytać prawdziwe zamierzenia artystów.

– Chyba jest to protest przeciwko zanieczyszczeniu środowiska w wielkim miastach. Nawet podoba mi się taki sposób zwrócenia uwagi na ten problem – mówili Piotr i Ania, którzy po południu spacerowali po Rynku Starego Miasta.