Jurek Owsiak był gościem dzisiejszych "Faktów po Faktach". Mówił m.in. o hejcie, z którym WOŚP spotyka się przede wszystkim tuż przed kolejnym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Owsiak odniósł się m.in. do wpisu twórcy Gadu-Gadu Łukasza Foltyna, który stwierdził, ze "NFZ wydaje na ratowanie życia i leczenie Polaków blisko 1000-krotnie więcej niż WOŚP. (...) A ludzie uważają, że to dzięki WOŚP szpital leczy i ratuje życia" oraz określił Owsiaka "największym szkodnikiem służby zdrowia i chorujących".
Na wpis Foltyna Owsiak zareagował na swoim profilu na Facebooku.
" Za chwilę kolejny finał WOŚP i wiemy dokładnie na co zbieramy. Mało tego szpitale przysłały odpowiedzi na nasze ankiety z których wynika że musielibyśmy mieć budżet NFZ, aby sprostać ich potrzebom. A Ty bredzisz o naszych niepotrzebnych zakupach. Na bredzenie nie poradzę, ale kłamstwa, które wypisujesz to już inna kategoria - to zło nad którym nie będziemy się teraz pochylać - mamy co robić" - napisał Owsiak.
Jak mówi Owsiak w TVN24, tego typu hejt boli, zwłaszcza gdy ktoś pisze "rzeczy nieprawdziwe, złe, niedobre, z taką żółcią".
- Kiedy się w Polsce coś dzieje, zobacz jaki jest ruch w internecie. Są głosy za, są głosy przeciw. Jest to nieokiełznane, treści są często szalone, bardzo burzące, dyskredytujące nas. Często sam się zastanawiam, czy jest jakaś granica, abyśmy mogli mówić o kimś takimi słowami - mówił Owsiak.
Twórca WOŚP przyznał, że jako osoba prywatna, której dane znajdują się w rozmaitych instytucjach finansowych, jest łatwy do rozszyfrowania i prowadzenia wobec niego tzw. śledztwa dziennikarskiego. A Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, którą prowadzi od 27 lat, nie jest w żaden szczególny sposób chroniona i można się dokładnie przyjrzeć jej działaniom.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra kolejny raz za tydzień, 13 stycznia. Będzie zbierać fundusze na wyposażenie specjalistycznych szpitali dziecięcych.