Reklama

Wywiozą bakterie spod Baltic Areny

Już w poniedziałek mają się zacząć przygotowania do usunięcia groźnych substancji z terenu budowy stadionu w Gdańsku

Publikacja: 27.06.2009 04:54

W minioną sobotę „Rzeczpospolita” ujawniła, że w marcu tego roku podczas budowy stadionu Baltic Arena w Gdańsku odkryto pod ziemią tysiące ton cuchnących resztek, skór i kości po nieistniejącej już garbarni. W tzw. mogilniku są rtęć i niebezpieczne dla ludzi bakterie pałeczki ropy błękitnej.

To mogło o wiele miesięcy opóźnić budowę stadionu na mistrzostwa Euro 2012. Jego koszt ma wynieść ok. 520 mln zł. Tymczasem likwidacja niebezpiecznego znaleziska to, zdaniem ekspertów, dodatkowe 10 mln zł. Dlatego – jak pisaliśmy – podwykonawca prac ziemnych nie chciał zająć się mogilnikiem.

Po publikacji „Rz” nastąpił przełom. Inwestor – Biuro Inwestycji Euro Gdańsk 2012 – wstępnie porozumiał się z głównym wykonawcą prac ziemnych, firmą Wakoz, która zadeklarowała, że zajmie się usunięciem mogilnika.

Przygotowania do neutralizacji i wywozu niebezpiecznych substancji mają się zacząć w poniedziałek.

Pozostał jeszcze jeden problem: nie do końca ustalono kwestie zapłaty. – Jesteśmy na etapie ustaleń – mówi Andrzej Mastalerz, dyrektor ds. kontraktów w firmie Wakoz.

Reklama
Reklama

Michał Kruszyński, rzecznik BIEG 2012, zapewnia, że koszty budowy nie wzrosną. – Wakoz wykona te prace w ramach kontraktu – dodaje.

Po publikacji „Rz” sprawą mogilnika zainteresowała się gdańska Prokuratura Okręgowa. Bada, czy miejscy urzędnicy w kwietniu prawidłowo wydali decyzję nakazującą natychmiastowe usunięcie odpadów.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama