Reklama

Niektórzy jeszcze zatęsknią

Barack Obama wygrał wybory między innymi dlatego, że obiecał, iż wycofa z Iraku amerykańskich żołnierzy - mówi "Rz" Prof. Gerald Steinberg analityk z Uniwersytetu Bar-Ilan w Tel Awiwie

Publikacja: 29.06.2009 22:32

[b] Rz: Władze w Bagdadzie ogłosiły wielkie święto narodowe z okazji wycofania amerykańskich wojsk z irackich miast. Czy rzeczywiście jest to powód do świętowania?[/b]

Prof. Gerald Steinberg: Ogłaszanie tego typu świąt to jeden z rytuałów, który ma służyć budowaniu wspólnoty narodowej. Ale oczywiście ten konflikt jest jeszcze bardzo daleki od zakończenia. Dlatego sądzę, że gdy Irakijczycy spojrzą na to święto na przykład za sześć miesięcy, to dojdą do wniosku, iż był to tylko głupi gest, który jedynie pobudził różne grupy terrorystyczne do wzmożenia ataków. Ostatnie tygodnie, podczas których Irakiem wstrząsnęło wiele krwawych ataków, dobitnie pokazały, że tego typu organizacje są wciąż bardzo silne.

[b]Nie zgodziłby się więc pan z premierem Iraku, którego zdaniem wycofanie Amerykanów to przełomowe wydarzenie w dziejach tego kraju?[/b]

Amerykanie są obecni w Iraku już ponad sześć lat i rzeczywiście jest to dobry moment, by sprawdzić, czy irackie władze i siły bezpieczeństwa są wystarczająco silne, by przejąć odpowiedzialność za utrzymanie bezpieczeństwa w kraju. Jeśli im się uda, będzie to ogromna niespodzianka. Bo chociaż Barack Obama wygrał wybory między innymi dlatego, że obiecał, iż wycofa z Iraku amerykańskich żołnierzy, to ta decyzja może oznaczać, że nie tylko w Iraku, ale i w całym regionie będziemy obserwować wzrost przemocy.

[b]Sądzi pan, że Iran będzie chciał wypełnić lukę po amerykańskich żołnierzach?[/b]

Reklama
Reklama

Jestem przekonany, że w ciągu kilku miesięcy zobaczymy, że Iran stara się odgrywać w tym kraju coraz większą rolę. Choć z powodu kłopotów wewnętrznych irański reżim jest teraz o wiele słabszy. Zresztą na razie w Iraku wciąż pozostaną amerykańskie oddziały, więc całe to wycofywanie to głównie działanie fasadowe.

Za kilka lat Amerykanie mają się całkowicie wycofać z Iraku. A już teraz będzie im trudno służyć w tym kraju, skoro iraccy politycy tak się cieszą z wypędzenia najeźdźców z miast. Irackie władze będą musiały sobie z tym poradzić. I być może po kilku latach międzynarodowe wojska będą musiały do tego kraju powrócić, bo stanie się on bazą wypadową dla terrorystów z całego świata. Sądzę więc, że będzie wielu Irakijczyków, którzy będą żałować, że amerykańskie wojska opuściły ich kraj. Choćby dlatego, iż wielu sunnitów nie ma zaufania do opanowanego przez szyitów irackiego rządu. Możemy obserwować nowe walki szyitów z sunnitami, a także powrót antyrządowych rebeliantów.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama