Reklama

Wrocław walczy z falą... paniki

Dolnośląski wojewódzki sztab kryzysowy w równym stopniu co z wielka wodą walczy z zalewem niesprawdzonych informacji, które powodują panikę wśród mieszkańców Wrocławia
Fala kulminacyjna przeszła już przez opolszczyznę - na zdjęciu zalane ulice w Brzegu

Fala kulminacyjna przeszła już przez opolszczyznę - na zdjęciu zalane ulice w Brzegu

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Po nieprawdziwym sygnale o zalaniu terenów wodonośnych i stacji uzdatniania wody, rozpowszechnionym przez jedną z lokalnych rozgłośni, pobór w mieście wzrósł 2,5-krotnie, co rzeczywiście spowodowało przerwy w dostawach do kilku wrocławskich dzielnic. A wtedy ludzie ruszyli do sklepów. Z hipermarketu w centrum miasta w pół godziny zniknęła woda mineralna, a wrocławianie chodzili objuczeni całymi zgrzewkami z napojami.

W czwartek nieścisłe czy wręcz fałszywe informacje o przerwanych wałach, zalanych terenach czy nawet ulokowanych w wałach ładunkach wybuchowych, by w razie potrzeby obronić Wrocław, były większym problemem niż sama kulminacyjna fala, która ma przejść przez miasto dopiero w sobotę nad ranem. Jednak poziom wody ma być niższy zaledwie o pół metra od tego podczas powodzi stulecia, gdy pod wodą znalazła się jedna trzecia miasta.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama