Reklama

Mniej turbulencji z pasażerami

Agresywne osoby możemy wysadzić na najbliższym lotnisku i oddać w ręce policji – mówi Małgorzata Zielińska, stewardesa LOT

Publikacja: 29.05.2010 09:57

Małgorzata Zielińska, stewardesa LOT, instruktor personelu pokładowego

Małgorzata Zielińska, stewardesa LOT, instruktor personelu pokładowego

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

[b]Rz:Pasażer samolotu ma przed sobą napis, że pod siedzeniem znajduje się kamizelka ratunkowa. Czy ona rzeczywiście tam jest? [/b]

[b]Małgorzata Zielińska:[/b] Oczywiście, że tak. Przed każdym rejsem, którego trasa prowadzi lub może prowadzić nad morzem, nawet gdy w grę wchodzi tylko przelot na lotnisko zapasowe, sprawdza to personel pokładowy.

[b]A instrukcję wzywającą do zapięcia pasów też należy traktować poważnie? Przecież w razie katastrofy to i tak nie pomoże. [/b]

Poważne wypadki zdarzają się we współczesnym lotnictwie niezwykle rzadko, ale w wielu rejsach samolot natrafia na prądy powietrza wywołujące turbulencje. W efekcie pasażer nieprzypięty pasem może uderzyć głową w sufit.

Na ogół załoga wie, gdzie podczas lotu będzie niespokojnie, kapitan włącza wtedy sygnalizację wzywającą do zapięcia pasów. Ale zdarzają się turbulencje nieprzewidziane. Dlatego zalecamy, żeby mieć zapięte pasy w czasie całego lotu.

Reklama
Reklama

[b]Ale na ziemi nie ma turbulencji, a personel wzywa, by pasów nie odpinać.[/b]

Samolot w czasie kołowania może gwałtownie zahamować z powodu jakiejś przeszkody na lotnisku. Pasażer, który nie jest przypięty, a co gorsza taki, który wstanie i szykuje się już do wyjścia, może wtedy wylądować na podłodze i się potłuc.

Niestety, ludzie zwykle, szczególnie po długich rejsach transatlantyckich, nie potrafią usiedzieć na miejscu. A przecież ten pośpiech nic im nie da, bo i tak muszą czekać co najmniej kilka minut na otwarcie drzwi samolotu, a potem kilkanaście na odebranie bagażu.

[b]Z jakiego powodu przed startem i lądowaniem trzeba podnieść oparcie fotela i złożyć stolik?[/b]

Tu również chodzi głównie o ochronę ciała przed skutkami awaryjnego hamowania. Może się ono zdarzyć, na przykład gdyby doszło do przerwania startu. Otwarty stolik mógłby wtedy spowodować groźne obrażenia brzucha lub klatki piersiowej, a rozłożony fotel nie chroniłby wystarczająco kręgosłupa.

[b]Dlaczego z samolotu nie wolno zadzwonić, np. po taksówkę?[/b]

Reklama
Reklama

Telefon komórkowy może zakłócać działanie komputerów i systemów elektronicznych samolotu, w tym także tych, od których bezpośrednio zależy bezpieczeństwo podczas lotu i na ziemi. Dlatego w LOT, podobnie jak w zdecydowanej większości innych linii lotniczych, obowiązuje zakaz ich używania od chwili zamknięcia drzwi do wyłączenia silników.

Ale pasażerom wolno korzystać bez przeszkód z urządzeń nie emitujących fal radiowych, np. z odtwarzaczy MP3 i laptopów.

[b]Z wyjątkiem lądowania i startu.[/b]

Nie byłoby dobrze, gdyby do pasażera słuchającego muzyki czy oglądającego film ze słuchawkami na uszach nie docierały instrukcje załogi. Podczas startu i lądowania podróżni muszą dla swojego bezpieczeństwa wiedzieć, co się wokół nich dzieje.

[b]Jakie kłopoty najczęściej sprawiają pasażerowie? [/b]

Jeszcze nie tak dawno sporo osób próbowało palić papierosy w toaletach, ale ostatnio zdarza się to sporadycznie. Zapach dymu wywołuje niezadowolenie, a nawet niepokój innych pasażerów. Jeśli ktoś go wyczuje, sam prosi stewardesę o interwencję.

Reklama
Reklama

Innym problemem, szczególnie na długich trasach, jest picie alkoholu wniesionego na pokład lub kupionego w pokładowym sklepiku wolnocłowym. W samolocie wolno pić wyłącznie napoje alkoholowe podawane przez personel pokładowy. Na szczęście również nadużywanie alkoholu spotyka się z dezaprobatą innych pasażerów.

Spore zamieszanie wywołują czasem pasażerowie, którzy z biletem klasy ekonomicznej próbują usiąść w klasie biznes. Ale to się nie może udać.

[b]Polacy nie należą chyba do najbardziej zdyscyplinowanych podróżnych? [/b]

Nie różnimy się specjalnie pod tym względem od innych narodowości. Niesforni pasażerowie zdarzają się w różnych nacjach. Ale przyznaję, że najrzadziej wśród Niemców, a jeszcze rzadziejwśród Japończyków. Tu nie chodzi tylko o respektowanie poleceń i instrukcji, ale o kulturę podróży i samoorganizację. Gdy do samolotu wsiada grupa Japończyków, już po paru chwilach, po umieszczeniu na półkach swych niewielkich i zawsze przepisowych bagaży, wszyscy siedzą na miejscach przypięci pasami. Bez pomyłek, blokowania przejścia, dyskusji.

[b]Do tego ideału nam jeszcze daleko. [/b]

Reklama
Reklama

Polacy latają masowo dopiero od niedawna. Ale trzeba przyznać, że są jako pasażerowie coraz bardziej świadomi i sprawni. Lepiej rozumieją sens przepisów i zasad obowiązujących na pokładzie niż jeszcze kilka lat temu. Dzięki temu i nasza praca jest łatwiejsza.

[b]Jak załoga postępuje z trudnym pasażerem? [/b]

Obowiązuje wielostopniowa procedura. Najpierw zwracamy mu dyskretnie uwagę. Potem udzielamy ustnego ostrzeżenia. Jeśli nie pomoże, ostrzega się go publicznie.

Czwarty krok to ostrzeżenie pisemne przed konsekwencjami zakłócania porządku, w tym odpowiedzialnością karną, na specjalnym druku podpisanym przez kapitana. Zdarza się, że pijany pasażer drze takie pismo. Jeśli nadal się awanturuje i nie słucha poleceń, kapitan może wylądować w najbliższym porcie lotniczym i oddać go w ręce policji.

[b]Stosujecie „środki przymusu bezpośredniego” ?[/b]

Reklama
Reklama

Kajdanek nie mamy. Ale wśród załogi pokładowej są często mężczyźni. Zawsze możemy też liczyć na pomoc pasażerów. W końcu chodzi o bezpieczeństwo wszystkich.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama