Była przywódczynią organizacji Kobiety w Bieli skupiającej żony więźniów sumienia. To w dużej mierze dzięki nim wszyscy skazani w procesach czarnej wiosny 2003 r. odzyskali wolność. Zmarła w szpitalu w okolicznościach, które opozycja uznała za podejrzane. Miała 63 lata.