Dziś w Warszawie zostanie podpisana umowa pomiędzy UEFA a Pekao SA. Polska jako gospodarz ma cztery miejsca dla sponsorów krajowych, którzy za pewną kwotę otrzymają tytuł i prawo do reklamowania się przy okazji turnieju. Kwota jest pewna, ale dokładnie nieznana.

UEFA żąda ponad 15 mln złotych, niewiele dając w zamian. To przede wszystkim sprawia, że Pekao SA jest dopiero drugim sponsorem narodowym w Polsce. Pierwszym kilka miesięcy temu został Wedel. Dyrektor Euro 2012 w Polsce Adam Olkowicz uważa, że do rozpoczęcia turnieju narodowych sponsorów będzie czterech.

Wartość umowy pomiędzy UEFA a Pekao SA nie jest znana także dlatego, że polski bank znajduje się w grupie UniCredit. Ten międzynarodowy bank z siedzibą w Mediolanie jest jednym z ośmiu sponsorów piłkarskiej Ligi Mistrzów i ściśle współpracuje z UEFA. O umowę z Pekao SA było więc łatwiej, a formy rozliczeń mogą być rozmaite. Przed rokiem Pekao SA było sponsorem podróży Pucharu Mistrzów po polskich miastach. Trofeum można było oglądać w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu.

PZU na stadionie

Do końca roku powinniśmy też poznać sponsora, który znajdzie się w nazwie Stadionu Narodowego w Warszawie. Narodowe Centrum Sportu prowadzi rozmowy na ten temat z pięcioma firmami. Są wśród nich Orange i koreański producent samochodów Kia.

Podobno najbardziej zaawansowane są negocjacje z grupą PZU. Dotyczą nie tylko nazwy (która zresztą podczas Euro nie może być używana), ale także liczby lóż, biletów na turniej itp. Zwycięzca zapłaci prawdopodobnie co najmniej 12 – 15 mln zł rocznie.

Dla porównania, PGE kupiło prawo do nazwy nowego stadionu PGE Arena Gdańsk za 35 mln zł na pięć lat, a Pepsi płaci Legii za nazwę Pepsi Arena 5 mln zł rocznie.